127 Uśmiech losu

Opis_odc

Do Ferdka przychodzi mężczyzna, który oznajmia mu, że otrzymuje on w spadku po nieznanym Kiepskiemu zmarłym milion dolarów. Rodzinka Kiepskich cieszy się ogromnie z faktu, że otrzymali mnóstwo pieniędzy. Zastanawiają się, co zrobić z fortuną. Wkrótce nadmiar gotówki staje się problemem.

Odc127

Reżyseria: Okił Khamidov
Scenariusz: Patrick Yoka
Premiera telewizyjna: 10.11.2002

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Bartosz Żukowski jako Waldek
Ryszard Kotys jako Paździoch
Dariusz Gnatowski jako Boczek
Barbara Mularczyk jako Mariolka
Krzysztof Dracz jako mecenas Bimbał
Edwin Petrykat jako lekarz

O_odcinku

„Rewelacyjny odcinek. 😀
Świetny występ Ferdka jak i za równo Mariolki. Na plus jak rzucali pieniędzmi i jak Ferdkowi zginął dolar i miał pod kapciem. Dobre było nazwisko tego gościa co umarł. Chory Ferdek też świetny.
Ocena: 9/10”
~Matt

„Dobry odcinek. Dobre było jak Ferdek w sypialni co chwile się miejscami zamieniali. Jak Paździoch był zdziwiony, że dostał więcej forsy niż Ferdek był mu winien, oraz jak Ferdek zgłupiał od tej kasy. Zakończenie bardzo dobre 10/10.”
~Brady

„Na plus tego odcinka początek jak Bimbał przyniósł Ferdkowi tą kasę. Ale późniejsze rzucanie dolarkami po całej kuchni mi się jakoś nie spodobało, tj. nie było śmieszne, ale przekaz był dobry, że biedna rodzina „jara się”, że otrzymała kasę. „Halinka ja go rzem osiem razy przekręcił” i całe to pilnowanie pieniędzy przez Ferdka bardzo dobre. Niezłe też jak się wymieniali z Halinką na tym „stołeczku”. Pomysły na wydanie kasy świetne, a szczególnie Waldka „po dresiku i po parze dadidasków” :mrgreen: – mistrzostwo. I jak Marian przyszedł po jego „2,49” też bardzo dobre. Szukanie 10 dolarów też dobre. Ferdkowi odwaliło :-> Końcówka genialna. 10/10 mimo tej nudnej sceny z podrzucaniem forsy.”
~Marcelo

Teks

„- Nie zapominaj, że ty jesteś żoną milionera!
– Szurniętego!”
~Dialog pomiędzy Ferdkiem i Haliną

„Co ja będę u Włochów robił? Co ja będę makaron na uszy nawijał?”
~Ferdek

„Nie to nie, weź się pan ugryź, a wiesz pan gdzie!”
~Boczek