148 Telejajka

Opis_odc

W nocy na korytarzu pojawia się pewien mężczyzna. Okazuje się on krewnym Kiepskich. Spotyka tam Paździocha, który niezbyt ochoczo jest nastawiony do niego. Ten opuszcza korytarz, a po pewnym czasie wraca. Wtedy spotyka Ferdka…

148

Reżyseria: Okił Khamidov
Scenariusz: Aleksander Sobiszewski, Katarzyna Sobiszewska
Premiera telewizyjna: 3.05.2003

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Ryszard Kotys jako Paździocha
Barbara Mularczyk jako Mariolka
Andrzej Gałła jako producent
Marek Pyś jako wujek Władek
Maciej Gołębiowski jako Ziomek
Krzysztof Ibisz jako on sam
Joanna Kurowska jako ona sama
Krzysztof Skiba jako on sam
Robert Gonera jako on sam
Krzysztof Kuliński jako prowadzący program
Renata Kościelniak jako prowadząca program
Andrzej Mrozek jako Stefan Popkorn-Skierięczyński
Iwona Domaszewicz jako Żuliet

O_odcinku

„Średni odcinek, ze wskazaniem na słaby. Plusy tego odcinka to cytaty:”Po 25 latach małżeństwa ja się dowiaduję, że mój własny mąż, mój mąż jest homogejem!”, ”Nie odlądaj się za siebie bo ci z przodu ktoś przyj****” , Paździoch wyrzucający Ziomka i kłótnia Ferdka z Paździochem. Na minus sporo nudów w tym odcinku szczególnie od około 15 min, głupie to było też wysiadywanie jajek. 4/10″
~mocny full 22

„Odcinek nawet dobry. Postać Ziomka była średnia, w tym odcinku trochę śmieszył, ale także trochę wkurzał. „Nie odlądaj się za siebie bo ci z przodu ktoś przyje***” i przyprowadzenie Ziomka do Kiepskich było nawet dobre. Wygonienie Ziomka dobre i jak go wcześniej pomylił z Ferdkiem. Przygarnięcie przez Ferdka niezłe i jak obrażał Mariana. Następnie to gadanie Ziomka takie trochę nudnawe. „Sto lat” na fujarce grane przez Ziemowita mocne było. Na plus także kłótnia Ferdka z Paździochem. Przeglądanie się Ziomka w lustrze nawet dobre. Praca dla Zioma, wysiadywanie jajek, takie nawet mogło być. „Rozumiesz to? Nie!”. Końcowe sceny nudne. Ogólnie jak juz pisałem odcinek nawet dobry, ale czasami nudny i kilka scen było do bani. 7/10″
~Marcelo

„Odcinek jako całość średni a fabuła totalnie bezsensowna. Idiotyczny był zwłaszcza motyw wysiadywania kwadratowych jaj i wyklucie się z nich celebrytów. Sama postać Ziomka jak dla mnie średnia. Niemniej jednak, były w tym odcinku zabawne sceny. Sporo wniósł zwłaszcza Paździoch, najpierw wyrzucając z korytarza Ziomka („Paszoł won, frędzlu jeden…!”) a potem dobijając się do kibla, w którym Ziemowit grał na flecie, i idąc do Kiepskiego z awanturą. Dość zabawna też parodia Telekamer, w której wspomniano, że owa wielka gwiazda z francuskim nazwiskiem łaskawie zgodziła się przyjąć telekamerę za… ileś tam (nie pamiętam, w każdym razie dużo). :-) 6/10″
~paździoch91

Teks

„Paszoł won, frędzlu jeden!”
~Paździoch

„Po 25 latach małżeństwa ja się dowiaduję, że mój własny mąż, mój mąż, jest homogejem.”
~Halina

„Ten pański wiejski parobas ładuje się z kopytami na deskę klozetową i jeszcze do tego bawi się fujarką!”
~Paździoch