162 Krypta

Opis_odc

Mieszkańcy kamienicy szukają godnego miejsca pochówku. Namawiają do tego Ferdka. Bohater dowiaduje się, że nie ma dla niego miejsca na cmentarzu. Zrozpaczony postanawia podjąć wszelkich starań, alby pokonać konkurencję i zdobyć możliwość pochówku w krypcie.

162

Reżyseria: Okił Khamidov
Scenariusz: Aleksander Sobiszewski, Katarzyna Sobiszewska
Premiera telewizyjna: 30.04.2004

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Ryszard Kotys jako Paździoch
Dariusz Gnatowski jako Boczek
Renata Pałys jako Paździochowa
Krystyna Feldman jako Babka
Bohdan Smoleń jako Edzio listonosz
Krzysztof Dracz jako ksiądz
Krzysztof Bera jako prezydent

O_odcinku

„Fajnie brzmiał ten spiker w radiu:
– Chryste, Panie! Sędzia nie trafił i boleśnie postrzelił jednego z zawodników, Mariana Paździocha! Ależ jak on kwiczy! Podejdę do niego, abyście i Państwo mogli posłuchać, jak on kwiczy…
Fajny odcinek, fajne sceny, fajny pomysł. 9/10”
~jblaze

„Bardzo dobry odcinek. Najlepszy był chyba ten spiker w radiu i kwiczenie Mariana Paździocha. Fajnie wypadł Dracz w roli księdza. Dobrych tekstów było całkiem sporo, np. rozmowa Ferdka z Halinką:
Ferdek: Kazał mi się przeżegnać
Halinka: No i co?
Ferdek: No to się pożegnałem, papa, adios…
No i scena z krzyczącą babką w szafie: Kanalia!
Oceniam 9/10.”
~Czak Noris

„W miarę dobry odcinek to znaczy: minimalnie lepszy od średniego. Fabuła nieco dziwna, bo nie rozumiem jak to możliwe, że Ferdek nie był ochrzczony. Przecież w wielu innych odcinkach jest powiedziane, że jest wierzący (przynajmniej teoretycznie). Ok, to jest sitcom, ale jednak zmienili na potrzeby tego odcinka dość istotny szczegół. Pomysł z tymi zawodami o miejsce krypcie też dziwny – może nawet nie ze względu na pomysł ale na wykonanie. Ten spiker w radiu relacjonujący zawody nie wkładał w to żadnych emocji dlatego tekst o kwiczącym Paździochu w ogóle mnie nie rozśmieszył a sytuację uratowało tylko podłożone potem kwiczenie świni. Kolejny minus to scena z wyobrażeniem pogrzebu Paździocha. Zrealizowana w formie fish-eye’a co było zupełnie dziwne. Na plus natomiast fajne teksty, których było wystarczająco dużo by uratowały wspomniane minusy. Najlepsza sytuacja to oczywiście powód oblania Ferdka. 6/10”
~paździoch91

Teks

„To co, panie Paździoch? Spotykamy się na parkingu!”
~Ferdek

„Kanalia!”
~Babka

„Kółko różańcowe oszalało na pana punkcie”
~Edzio