237 Tadarassa tadarassa

Opis_odc

Paździochowa chce przeprowadzić się na wieś. Przerażony Paździoch prosi Ferdka o lekcje na temat życia na wsi… Kiepski ochoczo bierze się do roboty.

237

Reżyseria: Okił Khamidov
Scenariusz: Aleksander Sobiszewski, Patrick Yoka, Katarzyna Sobiszewska
Premiera telewizyjna: 21.02.2007

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Ryszard Kotys jako Paździoch
Dariusz Gnatowski jako Boczek
Renata Pałys jako Paździochowa
Andrzej Gałła jako redaktor
Edward Kalisz jako Bączek

O_odcinku

Bardzo dobry odcinek. Sceny ze szkoleniem Paździocha z wiejskich obowiązków były genialne. Niezła też była scena z kiblem przerobionym na wiejski wychodek i jak Halina się wywróciła i zaklęła. 8/10
~paździoch91

To jest jeden z moich ulubienych odcinków. Dużo się działo, co chwilę się śmiałam, a scena z wypadkiem Halinki – nie do przebicia, realistycznie zagrana Chyba sobie jeszcze raz obejrzę

Ach, zapomniałam. Moja ocena to oczywiście 10/10
~Casa

Odcinek na duży plus, ale po kolei:

– Halinka do Ferdka: „Ty tylko siedzisz przed telewizorem i robisz pod siebie” – dobra kłótnia, na końcu jak jej miał coś innego powiedzieć niż „dla ludzi z moim wykształceniem” zaczął śpiewać „sratatata”.
– Gałła jako redaktor niczym się nie różnił od Kozłowskiego – czy on umie inaczej grać ?
– najlepsze było jak Ferdek straszył wsią Pażdziocha: „Jak pana nie żeżre to na pewno pana obesra”
– „co pan wie o kurach” – „No… chodzą, jedzą, srają”
– wychodek ładnie wykonany, Boczek wymiatał z tymi wspomnieniami
– morał taki że wszędzie trzeba tyrać
~Kizior

Teks

F:Masz pan, przebieraj sie pan
P: Uuu panie ale to śmierdzi!
F: Panie dla jednego śmierdzi dla drugiego pachnie, nie grymaś pan pan idzie do zwierząt do obory
P: Ale panie to nie jest mój rozmiar, przecież ja mam najwyżej M-ke, a to jest co najmniej XXL
F: Panie, pan nie idzie do baletu, pan idzie do obory, a chłop powinien wyglądać jak chłop a nie pedał!
~Rozmowa między Ferdkiem, a Paździochem

F: Co pan wie o kurach?
P: No… Chodzą, jedzą, srają.
~Rozmowa między Ferdkiem, a Paździochem

P: Panie ale chyba jakieś rozrywki są?
F: No są rozrywki! Pogrzeby są, procesje, raz do roku dożynki, no i topienie Marzanny w przeręblu, panie!
~Rozmowa między Paździochem, a Ferdkiem