291 Sonata jesienna

Opis_odc

Ferdek dziwi się, że Halinka nie idzie do pracy. Ku jego niemiłemu zaskoczeniu dowiaduje się, że wzięła urlop. Nie jest to w smak Ferdkowi, bowiem nie może wpaść do sąsiadów na imprezę. Kiedy Halinka zasypia, po cichu wymyka się z mieszkania i puka do Paździochów. Otwiera mu Helena i mówi, że Marian już tu nie mieszka. Nazajutrz w parku Ferdek dowiaduje się, że Halinka już nigdy nie pójdzie do pracy.

291

Reżyseria: Patrick Yoka
Scenariusz: Aleksander Sobiszewski, Patrick Yoka, Katarzyna Sobiszewska
Premiera telewizyjna: 28.05.2008

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Ryszard Kotys jako Paździoch
Dariusz Gnatowski jako Boczek
Renata Pałys jako Paździochowa

O_odcinku

„pierwsza scena dobra, fajnie Ferdek się zerwał xDD
hah fajnie Ferdek żarł 😀
nudna scena w pokoju, nic specjalnego 🙁
radość Paździocha zarąbista 😛
Ferdek przy obiadku mocny xD
Boczek z Paździochem genialni 😆
ale Ferdka skręcało by się wyrwać :mrgreen:
Helenka coś słabo 😛
końcówka kiepska
odcinek dobry, 9/10”
~rasrev

„na plus + -> rozmowa sąsiadów na korytarzu, pocieszanie Halinki :”uszy do góry, kurde”, przychodzący co chwilę Paździoch i Boczek, Ferdek z worami w parku i zakończenie 😀

Ogólnie bardzo fajny odcinek 😆
9/10″
~derkaczew187

„Fajny odcinek. Na plus śniadanie, wizyty pijanego Boczka i Paździocha, tekst Paździocha „Panie Ferdku pana tak długo nie ma, że mi to już włosy zdążyły urosnąć”, Helena. Na minus to podśpiewywanie Haliny. Ogólnie 8/10″
~SystemOnFire

Teks

„Panie Ferdku pana tak długo nie ma, że mi to już włosy zdążyły urosnąć”
~Paździoch

„Panie Ferdku, ale maślaka pan spróbuj”
~Boczek

„To ja go sobie szybciutko trzepnę”
~Ferdek