332 Eldorado

Opis_odc

Pewnego dnia Arnold Boczek postanawia włamać się do pustostanu, znajdującego się na korytarzu kamienicy przy ul. Ćwiartki 3/4. Okazuje się, że w niezamieszkałym lokalu znajduje się kolekcja ekskluzywnych starych win. Kiedy sąsiedzi ochoczo przystępują do konsumpcji, Marian Paździoch uświadamia ich o wartości spożywanego alkoholu – każda z butelek ze szlachetnym trunkiem kosztuje fortunę. Ferdek Boczek i Paździoch stają przed dylematem: pić albo nie pić.

332

Reżyseria: Patrick Yoka
Scenariusz: Aleksander Sobiszewski, Patrick Yoka, Katarzyna Sobiszewska
Premiera telewizyjna: 12.05.2010

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Ryszard Kotys jako Paździoch
Dariusz Gnatowski jako Boczek
Renata Pałys jako Paździochowa

O_odcinku

„Mnie się ten odcinek podobał. Mimo to, że fabuła była do przewidzenia (złamanie przysięgi), to odcinek był w miłej atmosferze.  Śmieszne sytuacje, takie jak próby włamania się do pustostanu, delektowanie się drogim winem, czy nawet rozmowa Halinki i Ferdka w sypialni na temat jej zarobków. Końcówka też dobra z śmiesznymi tekstami typu:Jeszcze po Mercedesiku (czy jakoś tak) -x 6/10″
~MarcinKiepski

Odcinek nawet fajny, ale nie idealny. -P

„Sam opis odcinka był bardzo fajny i nawet się to sprawdziło.
Najlepsze było to jak bali się tam wejść i Paździoch wyliczył ile dokładnie przepili. 
Fajna scenka też z wywarzaniem drzwi i jak Paździoch mówił, że tam jest zaminowane przez Niemców.
Ocena:7/10″
~Matt

„Dzisiejszy odcinek był bardzo fajny. Śmieszna była scena jak Paździoch podarł sobie szlafrok, a potem Boczek to komentował po pijaku: „panie Paździoch, a pamiętasz pan jak się panu szlafrok podarł?” Zakończenie też było niezłe. Moja ocena tego odcinka to 8/10.”
~Czak Noris

Teks

-Panie Ferdku ja bym to normalnie młotem ta rozdupcył.

-Panie młotem to se pan możesz w łeb popukać wie pan? Lewarkiem trzeba wylewarkować proszę pana …. O widzi pan? .Lewarkiem podnieść o tak żeby proszę pana jebudu zawiasy puścili i proszę pana drzwi się otwierają pstryk, o.
~Rozmowa pomiędzy Ferdkiem a Boczkiem

-Panie Paździoch to pan idziesz pierwszy a ja za panem.

-No, no, no dobra to ja pójdę pierwszy, ale pan za mną.
~Rozmowa pomiędzy Boczkiem a Paździochem

-Głęboko krwista mantrowa barwa, wyrazisty bukiet. Prawdopodobnie kaberne sawinią.

-Że niby co?

-Gówno.
~Rozmowa pomiędzy Boczkiem a Paździochem