353 Tryptyk dolnośląski część I Ostatni wódz plemienia Szoszonów

Opis_odc

Ferdynand Kiepski otrzymuje list od Waldka z Ameryki, w którym zawiadamia swoich rodziców, że zamierza wrócić do Polski po swojej długiej nieobecności . Ferdek nie kryje żalu do syna, że nie wspomagał rodziny finansowo. Halina zarzuca mu, że jest pazerny na dolary dziecka. Rodzina i mieszkańcy kamienicy postanawiają urządzić powitalne przyjęcie z okazji powrotu Waldka do swojego rodzinnego domu. Jedyną bojkotującą osobą jest Ferdek, który twierdzi, że Waldek stał się synem marnotrawnym.

353

Reżyseria: Patrick Yoka
Scenariusz: Aleksander Sobiszewski, Patrick Yoka, Katarzyna Sobiszewska
Premiera telewizyjna: 2.03.2011

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Bartosz Żukowski jako Waldek
Ryszard Kotys jako Paździoch
Dariusz Gnatowski jako Boczek
Renata Pałys jako Paździochowa
Barbara Mularczyk jako Mariolka
Bohdan Smoleń jako Edzio listonosz
Andrzej Gałła jako prezes Kozłowski
Lech Dyblik jako Badura
Zofia Czerwińska jako Malinowska
Marek Pyś jako wujek Władek
Krzysztof Dracz jako wódz
Krystyna Dmochowska jako Indianka
Michał Czernecki jako młody Indianin
Stanisław Jaskułka jako góral
i inni
O_odcinku

„Na plus:
– Boczek i jego gadane do Ferdka
– Tekst Haliny do Paździocha
– Paździoch i jego ustawianie zgromadzonych na korytarzu.
– Waldek i jego „kurna” przy wejściu na korytarz.
– Ferdek, który wypatrywał Waldka przez wizjer Rozwaliło mnie to
– Scena w sypialni i teksty Ferdka do Waldka i
– Waldek i jego tekst, żemu komórkę ukradli.
– Waldek i jego tekst, że Busha widział
Na minus:
– Film o indianach
– Za szybkie przerzucanie scen!
– Gra Grabowskiego na początku odcinka
– Zofia Czerwińska, Lech Dyblik, Marek Pyś i Bohdan Smoleń – niewypał kompletny…
– Za dużo tych górali…
– Zakończenie”
~david123lost

„Ja jestem zawiedziony tym odcinkiem. Odcinek był krótki i nudny, a ten początek to w ogóle tragedia. Miałem nadzieję, że to będzie coś w stylu jakiś przygotowań, coś takiego jak w odcinkach sylwestrowych, przygotowują jakieś wstążki i inne pierdoły. Liczyłem że będzie dużo śmiesznych tekstów Paździochowej jak na przykład w odcinku „Sylwester Narodów”, gdy wieszała ten napis (?) nad drzwiami Kiepskich i „Zdecyduj się pan, bo mi zaraz nogi w dupę wejdą!”. A tam co? Jajco. Ferdek udaje umierającego, potem jak w jakimś „melo-dramacie”, płacze i nie wiadomo co jeszcze. Liczyłem że będzie coś takiego, że Ferdek siedzi przy telewizorze z Halinką, ale zamiast jakiegoś bezsensownego filmu o Indianach, przyjdzie Edzio (Wiem, choroba, ale mogli jakoś by to zrobić) i daje Ferdkowi telegram od Waldusia że przyjeżdża, a nie… 3/10…”
~SVDstriker

„Nadal uważam, że to przeciętny odcinek. Niby Walduś wrócił ale tak naprawdę odcinek był o niczym. Wątek obrazy Ferdka strasznie spłycony, do tego mało śmiesznych tekstów i zupełnie niepotrzebna kapela góralska (przecież Kiepscy mieszkają we Wrocławiu a nie w Zakopanem). Na domiar złego, podobna impreza była dwa odcinki później przy okazji ślubu Waldka i Jolasi. 4/10”
~paździoch91

Teks

„What f**kin shit.”
~Waldek

„Daj mnie teraz Cycu wody. Nie tej Walduś. Ognistej!”
~Ferdek

„Panie Badura, niech pan stanie z tyłu ze względów estetycznych.”
~Paździoch