434 Fikcyjne pulpety

Opis_odc

Paździochowie biorą udział w popularnym programie kulinarnym. Ferdek zachęca Halinkę, aby również w nim wystąpiła i konkurowała z sąsiadami. Po długich przygotowaniach rodzina Kiepskich wraz z Boczkiem występują przed kamerami prezentując dania kuchni śląskiej – uważają, że w ten sposób wygrają z Heleną i Marianem, których specjalnością jest kuchnia śródziemnomorska.

434

Reżyseria: Patrick Yoka
Scenariusz: Aleksander Sobiszewski, Patrick Yoka, Katarzyna Sobiszewska
Premiera telewizyjna: 19.03.2014

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Bartosz Żukowski jako Waldek
Ryszard Kotys jako Paździoch
Dariusz Gnatowski jako Boczek
Renata Pałys jako Paździochowa
Barbara Mularczyk jako Mariolka
Anna Ilczuk jako Jolasia
Krystyna Tkacz jako Jagna
Paweł Okoński jako redaktor
Jacek Szydełko jako kamerzysta

O_odcinku

„Odcinek dobry. Zaczął się obiadkiem, który mimo wszystko był ok, Jolaśka miała mało do mówienia, nie denerwował, a śmieszył nawet. Późniejsze sceny na korytarzu z Boczkiem super 😀 Komentarze z ich stron najlepsze, wrzuty na jedzenie Boczka jeszcze lepsze! Późniejsza afera z telewizją u Paździochów na plus. Wszystko było dobrze do momentu pojawienia się bohaterów w strojach ludowych, ich śpiewy, tańce mi się nie podobały, żenowały wręcz. Jedynie komentowanie Paździochów było dobre. Scena z Gesslerową też nie najlepsza. Boczek był śmieszny z tekstem „pani Bufetowo”, „bździoch”. Scena przy stole po przegranej była dobra, gdyby nie ryk Jolaśki – nienawidzę tego. Świetnie zakończył odcinek Arnold: „jest rura, do rury się od góry wkłada, przez rurę przechodzi i z rury wylatuje” :mrgreen:

7/10″
~Ferdek K

„Dno i wodorosty, odcinek chaotyczny, bez humoru, przepełniony chamstwem. Zaśmiałem się tylko, kiedy Helena powiedziała, że z Marianem są małżeństwem idealnym. Poza tym dno i wodorosty – jakieś przebieranki, tańce, śpiewy, ten sam tekst Boczka o byciu chytrym (występuje od kilku serii i nie jest śmieszny), głupie nazwy potraw i kolejne dziwne słowa typu „powaniaj”. Jolaśka znowu darła mordę, a Waldek znów zachował się jak pantofel i mazgaj bez chociażby odrobiny godności. Ostatecznie plusem może być również parodia Gesslerowej, chociaż dwa mizerne plusy na cały odcinek serialu komediowego to za mało, abym mógł go ocenić na wyżej niż 1/10.”
~Brady

„Odcinek był mało irytujący (oprócz tych beznadziejnych przyśpiewek i wycia Jolaśki na końcu), ale po prostu beznadziejnie nudny. Na plus Paździochowie szczerzący się do zdjęcia i ich udawanie szczęśliwego małżeństwa, parodia Gessler i dialog Boczka i Ferdka
– Dobrze mówię panie Ferdku
– Bardzo dobrze
Mniej też było tej irytującej muzyki, ale ogólnie odcinek słabiutki i oceniam go na 3/10”
~pocieszacz

Teks

„Tylko uśmiechnij tę swoją gębę posępną.”
~Helena

„A udławta się i usrajta jak żeście takie chytre są! Dobrze mówię, panie Ferdku?”
~Boczek

„Dobre… do uszczelnienia okien w zimie.”
~Jagna o daniu przygotowanym przez Paździochów