436 Nacopoco

Opis_odc

Ferdek zaczyna się zastanawiać jaki jest sens jego istnienia. Swoimi pytaniami zaczyna zadręczać rodzinę i sąsiadów. Nikt jednak nie potrafi udzielić mu satysfakcjonującej odpowiedzi. W końcu Kiepski postanawia porozmawiać na ten temat z filozofem.

436

Reżyseria: Patrick Yoka
Scenariusz: Aleksander Sobiszewski, Patrick Yoka, Katarzyna Sobiszewska
Premiera telewizyjna: 2.04.2014

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Bartosz Żukowski jako Waldek
Ryszard Kotys jako Paździoch
Dariusz Gnatowski jako Boczek
Renata Pałys jako Paździochowa
Barbara Mularczyk jako Mariolka
Anna Ilczuk jako Jolasia
Andrzej Gałła jako prezes Kozłowski
Lech Dyblik jako Badura
Joanna Kurowska jako Basia
Krzysztof Dracz jako profeso
Aleksandra Hamkało jako Wioletka
Piotr Gąsowski jako barman

O_odcinku

„Kolejna słabizna. Zacznę od momentów, które mnie rozśmieszyły (w sumie, nie wiem, czemu). Pierwszy, to rymowanka prezesa w czasie wspomnień z supermarketu, drugi: „Ja też pana okłamałam. 450 złotych się należy”. Coś tam jeszcze było śmiesznego w czasie dyskusji w sypialni. Reszta po prostu słaba, nudna, bezsensowna… Odcinek chyba celowo tak napisany, by zwolennicy nowych odcinków sami go nie rozumiejąc, bronili się przed przeciwnikami, że „oni i tak nie zrozumieją, bo to dla nich za trudne”. Mnóstwo nudnej gadaniny, retrospekcji, bezsensowne zakończenie, znowu inna melodia w napisach końcowych, a jakby było jeszcze mało, scena obiadowa i dyskusja o wzdęciach. 🙄 To jakaś nowa moda chyba… Nawet w starych odcinkach, często uważanych za bardziej prymitywne, nie było tyle o problemach trawiennych. A tu co chwilę sraczka albo wzdęcia. 😡 2/10″
~paździoch91

„Odcinek słaby, ale w porównaniu do „Zagraniczniaka” i tak jest lepszy. Na plus sceny łóżkowe – trochę jak za dawnych lat, scena z Boczkiem (szkoda tylko, że ostatnio Boczek pojawia się tylko w jednej scenie skoro kiedyś był w większości odcinka), Paździoch i Helena pod kiblem, końcówka opowieści Paździocha. Na minus oczywiście Jolaśka, obiadek i rozmowa o wzdęciach, a także podteksty erotyczne (i to ja się pytam panie reżyserze: na co? po co?). Występ Badury był neutralny tak samo jak rozmowa z filozofem. Ogólnie w odcinku panowała nuda, ale nie był tak tragiczny jak poprzedni więc 4/10 mogę dać.”
~Brady

„Nie wiem co wam sie tak w tym odcinku nie podobało 😀
Jest jednym z lepszych w sezonie jak nie najlepszym do tej pory. Naprawdę, odcinek trzymał się dobrze przez cały czas oprócz niewielkich minusów. Obiadek – zbytnio nic nie wniósł, Jolaśka niestety musiała wystąpić. Ale teksty w tej scenie były dobre: „Proszę źreć”, „sos kowbojski, ziemnomorski”, ogólnie Walduś wypadł dobrze, a Jolaśki było mało. Ostatnia scena dosyć nudna, oprócz „Po co? Po gówno.” to nic ciekawego. Wydaje mi sie, że to tyle. Najbardziej uśmiałem się z Boczka: „Co ja mam im tam do Afryki tą bułkę wysłać statkiem? Pierdziele.” Szkoda tylko, że miał krótki występ. Jednak najlepszy był zwrot akcji z Paździochem, jedna z lepszych scen od kilku sezonów. Paździochowa jak ryknęła :mrgreen: W barze też nieźle jak nakłamał, że jest wdowcem, a potem upity mówił, że Helena pojechała do Katowic po skarpetki 😆 Teksty Badury też świetne, nareszcie się ta postać rozwinęła pod względem humoru: „Zaciąłeś się pan jak ta dupa szkłem” Nowość, czyli dom Kozłowskiego, Baśka wypadła dobrze „Jolcia Pierdolcia” „Sam żeś gówna nazwoził z marketu”.

Odcinek wypadł pozytywnie, oprócz ostatniej sceny, obiadku po części to byłoby idealnie. Do takiej ilości greenboxów chyba się będziemy musieli przyzwyczaić… 9/10″
~Ferdek K

Teks

„A co ty masz taką kocią mordę? Coś ukrywasz!”
~Helena do Mariana

„A pan wiesz, że jak pan żresz tą bułę to na świecie ludzie głodują?”
~Ferdek do Boczka

„Panie, toś mnie pan teraz dupę w pokrzywy wsadził tym pytaniem.”
~Kozłowski