442 Ludzie bezdomni

Opis_odc

Jolasia i Waldek mają coraz więcej długów. Halina, chcąc im pomóc, sprzedaje mieszkanie. Wszyscy lądują na ulicy. Tymczasem bazar na którym pracują Paździochowie zostaje zamknięty, więc oni również nie mają gdzie się podziać. Potem okazuje się, że w identycznej sytuacji znajduje się prezes Kozłowski. Wszyscy razem zamieszkują więc w piwnicy i walczą o przetrwanie. Z pomocą przychodzi im Badura.

442

Reżyseria: Patrick Yoka
Scenariusz: Aleksander Sobiszewski, Patrick Yoka, Katarzyna Sobiszewska
Premiera telewizyjna: 14.05.2014

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Bartosz Żukowski jako Waldek
Ryszard Kotys jako Paździoch
Dariusz Gnatowski jako Boczek
Renata Pałys jako Paździochowa
Anna Ilczuk jako Jolasia
Andrzej Gałła jako prezes Kozłowski
Lech Dyblik jako Badura
Krzysztof Dracz jako Wiśniak
Joanna Kurowska jako Grażyna

O_odcinku

„Odcinek idiotyczny, nie nadający się do oglądania. Może gdyby to było zrobione w innej, luźniejszej konwencji, to byłoby inaczej, ale nie w tej wersji. Ferdek bardzo irytujący, szczególnie z tym powtarzaniem się: „oj bida, bida”. Waldek i Jolaśka to już totalna klęska. Ta jego „gadka” żałosna. Po raz pierwszy też Helena była irytująca – nawet do jej postaci się dobrali. 🙁 Nie wiem w jakim kierunku ten serial zmierza i chyba nie chcę wiedzieć. Takie dno co niektórzy na filmwebie nazywają dziełem skierowanym do inteligentnego widza. Śmiech na sali! -0/10. Nawet —-0. DNO!”
~Ferdziul

„Nie wiem jak wy, ale ja mam do tego odcinka jakis sentyment… Może przez scenę przy stole gdy wszyscy zaczęli nucić solidarną pieśń i za ostatnią scenę. Nie było to śmieszne, ale mądre i przyjemne do oglądania. Na minus jedynie zaliczam zachowanie Jolaśki i Waldka w tym odcinku (typowe hieny) 🙄 Szczególnie żenujące było to skakanie Pupci za Wiśniakiem. Ilość greenboxów tea na swój sposób zaniżyła średnią odcinka. Na plus zdecydowanie zachowanie Boczka, którego nic nie przejmowało. Wódkę pił, kiełbasę jadł i szydził z Paździochów 😀 Kłótnie Kiepskich z Marianem i Heleną też były zabawne. Dracza świetnie się wcielił w rolę magistra. Tak jak mówiłem, mniej do śmiania, więcej do przemyślania.

7/10”
~Ferdek K

„Pod względem humorystycznym odcinek taki se, ale pod względem przesłania bardzo na plus. Pokazano, jak ludzie dotknięci przez los potrafią sobie radzić, gdy ze sobą współpracują. Kilka uwag:
– czemu Kurowska raz gra żonę Kozłowskiego a raz koleżankę Haliny z pracy? 🙄
– szkoda, że Boczka nie spotkało nieszczęście za to, że docinał Ferdkowi, byłoby to takie bardziej „z jajem”, typowe dla tego serialu (oczywiście nie chodzi o to, by się na nim mścili ale by potem uczestniczył też w tej kolacji)
– niepotrzebnie zakończono tą pseudofilozoficzną brednią Dracza w parku, mogło się skończyć na kolacji
– znowu inna melodia w napisach końcowych, ostatnio plaga, choć w tym odcinku akurat miało to uzasadnienie
– scenariusz jednak znowu trochę wtórny, bo były odcinki o podobnej tematyce przynajmniej dwa, oba zresztą związane też ze świętami Bożego Narodzenia: Lolek i Opowieść Wigilijna (ten drugi podobny w tym sensie, że też spotkało ich nieszczęście ale potem siedzieli razem przy stole).

Ogólnie ujdzie. 4/10″
~paździoch91

Teks

„Nalej mi wódki, durniu! Nie ma pracy, zamknęli bazar!”
~Helena

„Świnię pan zabije, będzie pan odpowiadał za człowieka?”
~Ferdek

„Panie Ferdku, afera jest, w mordę jeża!”
~Boczek