450 Urodzeni mordercy

Opis_odc

Do Ferdka przychodzi Boczek i proponuje mu założenie wspólnego interesu. Kiepski odmawia i stanowczo nie chce rozpoczynać współpracy z otyłym sąsiadem. Wkrótce Arnold przedstawia Ferdkowi kolejne, coraz bardziej ryzykowne, a nawet niemoralne pomysły na wzbogacenie się. Ferdynand nadal nie chce pomóc sąsiadowi. Nieoczekiwanie na osiedlu zostaje okradziony sklep. Kiepski podejrzewa o kradzież Boczka.

450

Reżyseria: Patrick Yoka
Scenariusz: Aleksander Sobiszewski, Patrick Yoka, Katarzyna Sobiszewska
Premiera telewizyjna: 8.10.2014

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Bartosz Żukowski jako Waldek
Ryszard Kotys jako Paździoch
Dariusz Gnatowski jako Boczek
Renata Pałys jako Paździochowa
Barbara Mularczyk jako Mariolka
Anna Ilczuk jako Jolasia
Bohdan Smoleń jako Edzio listonosz
Andrzej Gałła jako prezes Kozłowski
Zofia Czerwińska jako Malinowska
Jerzy Mularczyk jako policjant

O_odcinku

„Niezły odcinek. Na plus duża ilość Boczka – chyba najwięcej od kilku sezonów, jego rozmowy z Ferdkiem i zachowanie Boczka jak dawniej, osłabienie Boczka po tym jak się ukrywał w kiblu, mała liczba greenboksów, przyzwoita muzyka, prosta fabuła, rozmowy Ferdka z Boczkiem, występ Edzia, zakończenie. Na minus praktycznie brak Paździochów, obiadek i podteksty erotyczne, brak wprowadzenia do fabuły (Boczek nagle przyszedł z propozycją i tyle), Jolaśka i Waldek.

Podsumowując, kolejny niezły odcinek, który kilkukrotnie wywołał uśmiech na mojej twarzy. Idealny nie był, ale zasłużył na ocenę 6/10.”
~Brady

„Słaby ogrzewany kotlet, który dodatkowo mnie znudził niemiłosiernie. Być może Paździochy by uratowały ten odcinek ale ich zabrakło. :/

Daje 3/10 głównie za pomysły Boczka na wzbogacenie się.”
~Vito_Corleone

„Ja nie wiem jak za taką pseudo komedię można dać więcej niż 3 ??? 😕 😯 😯 😯
Przecież to czyste chamstwo a nie komedia. Kilka tekstów było, nie drażnił zbytnio, więc można max. dać 3 – słaby. Jedyne co mi się podobało to 2 teksty Ferdka i scena pod sklepem po tym jak Boczek knuł kradzież wódki. Końcówka też może być – nie jakaś super śmieszna, ale jak na obecnego reżysera niezła. Obiadek znośny za to Ferdek drażnił – ciągle tylko „nie”, „nie” i jeszcze raz „nie” na skądinąd niezłe pomysły Boczka ! Mogli to jakoś śmieszniej zrobić. W poprzednim odcinku gadał ciągle o kupie, ale to samo przez się rozumiało, że taki prymityw w sytuacji jaka była z tym psem, który był jego znienawidzonego sąsiada, więc to zazdrość przez niego mówiła, a że nic nie znajdował na Paździocha to gadał o odchodach, sraniu i kupie. Odcinek był on średni, albo lekkopółśredni 😀 jak na Kiepskich, ale w porównaniu do „Urodzonych morderców” był o 10 razy lepszym poziomie komediowym niż ten. Czy jak kto woli 2 ligi wyżej. Poza tym najlepszy z całego sezonu.”
~JaObiecujeWam

Teks

„Polska jest okradana, proszę pana!”
~Ferdek

„Bill Gates na kanapie zapierdzianej.”
~Halina o Ferdku

„Panie, jak ja, jak nie ja! Panie, jak ja bym tę szkatułę miał, panie, to ja bym tu ze panem we sraczu nie siedział, tylko se wódkę pił w hotelu na Helu!”
~Boczek