502 Baśń z tysiąca i jednej nocy

Opis_odc

Ferdek dostaje od Badury stary turban, który okazuje się być magiczny. Kiepski ma dziwne sny, w których śnią mu się wschodni pałac i wschodnie kobiety. Paździoch uświadamia Ferdka, że turban jest połączony magiczną mocą z dywanem, który posiada.

basnietysiacaijednejnocy


Reżyseria:
Patrick Yoka
Scenariusz: Aleksander Sobiszewski, Katarzyna Sobiszewska
Premiera telewizyjna: 9.11.2016

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Ryszard Kotys jako Paździoch
Dariusz Gnatowski jako Boczek
Barbara Mularczyk jako Mariolka
Lech Dyblik jako Badura
Zofia Czerwińska jako Malinowska
Henryk Gołębiewski jako Bocian
Marek Pyś jako Stasiek
Anna Iberszer jako Dama
Dorota Łukasiewicz-Kwietniewska jako Odaliska
Grupa taneczna „Cheerleaders Wrocław” jako tancerki

O_odcinku

Spodziewałem się nudnego odcinka, w stylu 13 sezonu, bez fabuły, z ogromną ilością greenboxów i złomiarzy, no i co ? Zostałem czarnowidzem. Odcinek nudny, fabularnie bezsensowny i zwyczajnie nudny.
Na początku jakoś dało się oglądać, z czasem fabuła zaczęła się psuć, wkurzała mnie uderzająco duża ilość złomiarzy, wszystko jakoś zrobione na odpierdziel, wątek czajnika dobry, ale nijak się miał do reszty odcinka, turban mógłby jakoś inaczej dostać się w ręce Ferdka, później średni, i do tego wyjątkowo dłużący się wątek snu Ferdka, później już widz (nie, nie mówię o adminie :lol: ) zaczyna się już kompletnie nudzić, złomiarzy coraz więcej, wszystko na odpał, wątek Boczka przeciętny, na plus Ferdek mówiący do Boczka nygusie, selfie Boczka na minus, po co to ? nie pasuję w ogóle.
Nagle widz zdaję sobie sprawę że to już 16 minuta, a dywanu jak nie było tak nie ma, było pierdzielenie złomiarzy, nudy na złomie i kolejne niedokończone wątki. Wreszcie dowiadujemy się czegoś o temacie przewodnim – dywanie, scena w piwnicy przeciętna, wątek ze strzelbą dobry, ale scena nielogiczna, czemu ten dywan pojawił się akurat w piwnicy Paździochowi ? W punkcie kulminacyjnym fabuły, akcja nabiera tempa, co jest bez sensu, bo odcinek powinien już dawno się zacząć, nudne pierdzielenie tej baby, Ferdek z „Do Stasia i z powrotem” nawet dobry, czemu dywan jak się już unosi i ma lecieć do Stasia, to nagle znowu opada na ziemię ? Scena u Stasia, nie najgorsza, i później to odcinek mnie już w ogóle zaskoczył, główny wątek dywanu trwał może z dwie minuty, dno i żenada.
Muzyka jak na Mirowskiego nie najgorsza, najbardziej nie lubię jak jest smutna i smętna klasyczna na fortepianie. Greenboxy od dawna już nie był tak złe jak tutaj ! Na plus, brak Pupcińskich.
Ogólnie było źle, ale nie fatalnie, twórcy nie mieli pomysłu na fabułę, robili to na odpierdziel się, zapewne sami nie wiedzieli o czym jest ten odcinek, chodziło tylko o to aby zapchać jakoś tą lukę w liczbie odcinków. Lekko naciągane, ale przez wątek czajnika i brak Pupciów-Dupciów 2-/10 W życiu tak się nie nudziłem na kiepskich

~Bździuch

Wiedziałem, że ten odcinek zepsuje dobrze zapowiadający się sezon. Nic fajnego. Na plus tylko tekst Ferdka: „To do Stasia i z powrotem” i brak Pupcińskich. Boczek pojawił się tylko w jednej scenie, a złomiarze z Badurą bodaj w pięciu. Paździocha też niewiele, a to przesada. Na dodatek to powolne rozkręcanie się akcji i mnóstwo zapchajdziur, że nie wspomnę o greenboxach.
Słabiutko.
Ocena: 2/10.
Tak jak wyrokowałem, scenariusz wyłącznie Sobiszewskich.

~kacrudy

Faktycznie nic ciekawego, o ile samo latanie do Stasia na latającym dywanie jest całkiem niezłym pomysłem to zostało to zmarginalizowane do cna. W zasadzie akcja zaczęła się dopiero pod koniec odcinka, a przecież fakt posiadania latającego dywanu to szansa na co najmniej kilka śmiesznych numerów. Po co były te dwa tańce? Chyba tylko po te, żeby jakoś dociągnąć do tych 22 minut. Całkiem niezłe było to picie z nowymi kolegami.
„Życie jest jak żegluga w dziurawej łodzi” :lol:

3/10″
~Vito_Corleone

Teks

„- Ja w ogóle wychodzę i ja nie wiem kiedy wrócę!
– Ale ja wiem, na kolację.”
~dialog Ferdka z Haliną

„Panie, ja se stąd pójdę, ale pod warunkiem, że pan se pozwoli ze sobą takie zdjęcie selfiowe zrobić we tym ciurbanie.”
~Boczek

„- Pani Malinowska, pani chyba nie wiem z kim pani rozmawia.
– No z kim?
– Z maharadżą w turbanie na latającym dywanie.”
~dialog Ferdka z Malinowską