503 Motywator

Opis_odc

Ferdek zostaje aresztowany. Szybko wychodzi na jaw, że to nie on,
a prezes Kozłowski był sprawcą zdarzenia. W zamian za to Kozłowski obiecuje Halinie rekompensatę. Załatwia Kiepskiemu pracę.

motywator

Reżyseria: Patrick Yoka
Scenariusz: Aleksander Sobiszewski, Katarzyna Sobiszewska
Premiera telewizyjna: 16.11.2016

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Bartosz Żukowski jako Waldek
Ryszard Kotys jako Paździoch
Renata Pałys jako Paździochowa
Dariusz Gnatowski jako Boczek
Barbara Mularczyk jako Mariolka
Anna Ilczuk jako Jolasia
Lech Dyblik jako Badura
Zofia Czerwińska jako Malinowska
Jerzy Cnota jako Kopciński
Andrzej Gałła jako prezes Kozłowski
Joanna Kurowska jako Kozłowska
Krzysztof Dracz jako prezes korporacji
Beata Rakowska jako pracownik korporacji
Jerzy Mularczyk jako policjant
Gala Kowal jako policjantka
Aleksandra Zienkiewicz jako sekretarka
Mariusz Węgłowski jako mężczyzna z samochodu
Dorota Łukasiewicz-Kwietniewska jako pracownik korporacji
Rafa Kwietniewski jako pracownik korporacji
Jan Janowski jako pracownik korporacji

O_odcinku

Dziwny odcinek. Strasznie powoli się rozkręcał, najpierw ta policja, potem scena „U Stasia”, w sumie pierwsze dziesięć minut to same zapchajdziury, akcja rozkręciła się dopiero wtedy. Pisanie CV było całkiem niezłe, spotkanie z prezesem (nie Kozłowskim) bardzo dobre, a przemowa Ferdka w biurze bardzo fajne. Zbędni Pupcińscy, mało Boczka, Paździochów niemal tyle co Boczka. Fajnie, że zacytowano „Matka jest tylko jedna”, jak z odcinka z sezonu 5. Toast Ferdka też dobry. Gdyby zaczęli od tej dziesiątej minuty, to mogli z tego zrobić bardzo dobry odcinek, pełen różnych nieporozumień i innych takich. A tak jest tylko 6/10. I tak trochę za dużo.
~kacrudy

Jak na Sobiszewskich, to odcinek nawet niezły. Zdecydowanie za dużo greenboksów, aczkolwiek podróż Halinki i prezesa Kozłowskiego samochodem, a następnie Ferdka i jego szefa limuzyną, to pewnego rodzaju urozmaicenie. Aleksandra Zienkiewicz w roli sekretarki też przykuwała uwagę. Mirowski dobrze dopasował oprawę muzyczną do tego odcinka. Rozmowa kwalifikacyjna w miarę zabawna, szczególnie z inicjatywy Dracza, bowiem Grabowski, niestety, nie gra już ochoczo, jak dawniej. Scenę z pisania CV wolałbym z udziałem Ferdka i Boczka, wyszłaby zabawnie, w międzyczasie doszłoby do wymiany zdań. Występ Paździochów podniósł poziom odcinka, który z kolei obniżył występ Pupcińskich. Scena w sali konferencyjnej – neutralnie, najlepiej zagrał w niej Jan Jankowski.

Odcinek jest właściwe obyczajówką, z kilkoma zabawnymi fragmentami. Ale – jak na scenariusz Sobiszewskich – epizod wyszedł nawet nieźle. Zazwyczaj ich odcinki klasyfikują się do oceny w przedziale 1-3/10, aczkolwiek w przypadku tego epizodu, jako że nie jest zbyt przekombinowany, należy się ocena 4/10.”
~Cyfrowy

Pierwsza uwaga, nawet nie tyle do tego odcinka, co do całego 24 sezonu. Ilość Boczka w tej serii to jakiś ponury żart. Już od dłuższego czasu bohater ten nie pojawia się tak często jak dawniej, ale tutaj pałka się przegła. Bez komentarza. Na szczęście w tym epizodzie pojawiło się sporo pozytywów, które niewątpliwie podwyższają ocenę. Na duży plus Ferdek i bardzo dobra gra Grabowskiego. Poza tym, bardzo dobra postać kierowcy, nie spodziewałem się takiej sceny, ale miło mnie ona zaskoczyła. Dodatkowym plusem jest fakt, że chyba pierwszy raz od powstania tego żałosnego duetu, nie zaliczyłem występu Pupcińskich na minus. Resztę pozytywów wypisałem już wcześniej. Generalnie jest to dość udany odcinek, choć biorąc pod uwagę dobry pomysł na fabułę, mógł i powinien być zrealizowany znacznie lepiej.

Pojawiło się nawet kilka dobrych tekstów/dialogów. Jeden z nich:

Pracodawca: „Niepijący…”
Ferdek: „Skąd, co to, ja źwierzę jestem? Pijący, codziennie.” :mrgreen:

7/10″
~Ferdas Kiepski

Teks

„Męża nie ma, a ja muszę zaraz wyjść, żeby mu szczoteczkę do pierdla, do kryminału zawieźć.”
~Halina

„Dla mnie baseball to jest sport prawdziwego mężczyzny. […] a nie jakieś tam… piłka wpadnie do dołka. Do dołka, panie, to się kupę robi.”
~Kozłowski

„Marian, ty lepiej siedź cicho, bo i ciebie za dupę wezmą. A jest za co.”
~Helena