507 Wysokie obcasy

Jolasia żąda od Waldka, by kupił jej nowe buty. Kiepski spełnia jej marzenie dzięki pomocy Badury. Żona jest zachwycona i chwali się butami przed wszystkimi. Budzi tym zazdrość Haliny i Paździochowej. Prezes Kozłowski mówi Ferdkowi, że jego żona również zażądała od niego takich samych butów, jakie ma synowa Kiepskiego. Wkrótce okazuje się, że buty Jolasi są kradzione.

Reżyseria: Patrick Yoka
Scenariusz: Aleksander Sobiszewski, Patrick Yoka, Katarzyna Sobiszewska
Premiera telewizyjna: 18.03.2017

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Bartosz Żukowski jako Waldek
Dariusz Gnatowski jako Boczek
Renata Pałys jako Paździochowa
Barbara Mularczyk jako Mariolka
Anna Ilczuk jako Jolasia
Lech Dyblik jako Badura
Andrzej Gałła jako prezes Kozłowski
Joanna Kurowska jako Kozłowska
Henryk Gołębiewski jako Bocian
Marek Pyś jako Stasiek
Jerzy Mularczyk jako policjant
Gala Kowal jako policjantka
Jan Jankowski jako kelner
Sylwia Gliwa jako Kim Karbashian

Dno po prostu. Na swoją odpowiedzialność napiszę – NAJGORSZY ODCINEK W OGÓLE.

Brak Paździocha, Pupcińscy do bólu, w ilościach jakich nie idzie znieść, fabuła …. jaka fabuła? Boczek w jednej scenie tylko i to w przelocie, wszędzie Walduś, Jolaśka, Halinka. I niestety non stop „gibająca się jak pier### rezus” Jolaśka wyrasta tu na postać pierwszoplanową co jest złe. Te jej mówienie do rymu – co to ma być? Parodia „Pana Tadeusza”?

Jedyny, naprawdę jedyny odcinek na którym nawet się nie uśmiechnąłem. Jeśli cały sezon ma taki być…. No nie wiem….

0/10 daję. Pierwszy raz.”
~Przemek77

Wyszedł „Świat według Jolaśki”. Generalnie podobało mi się pokazanie jak drogie buty potrafią oszołomić kobietę i to, że Waldek wylądował na złomie u Badury. Z odcinka wycięto dość mocno promowane sceny z Gliwą na które prawdę mówiąc czekałem. :P Podobało mi się jeszcze jak Helenka zaprosiła Ferdka z Waldkiem na wódkę. Reszta raczej przeciętna, a nawet słaba. 3/10
~Vito_Corleone

Dobra, spróbuję ocenić ten odcinek w miarę szybko i bezboleśnie. Podobał mi się występ Boczka, oczywiście bohater ten pojawił się epizodycznie, ciężko powiedzieć nawet, że stanowił tło. Dobry tekst Arnolda, że niechcący powiedział policjantom o tym, że Ferdek pije wódkę na cmentarzu i wyrzuca śmieci przez okno. Zakończenie również przypadło mi do gustu, chodzi tutaj o wyjście z sytuacji, przewidywalne, ale mi wystarczyło. Tutaj niestety plusy się kończą. Waldek, Jolaśka, Halina, Paździochowa, Prezesowa – wszyscy wymienieni bohaterowie na olbrzymi minus. Waldek za nieśmieszną głupotę, Jolaśka za każde wypowiedziane słowo i wypełnioną czynność, Paździochowa za bezrefleksyjne wyrzucanie Boczka i sztuczność, Halina za fatalną grę aktorską Kipiel-Sztuki i żenujące zachowanie, Kozłowska za to samo co Jolaśka, czyli za wszystko. Bardzo nie podobały mi się efekty specjalne, w szczególności Jolaśka pod koniec i u siebie w mieszkaniu. Fakt, że Ferdek pojawił się dopiero w 1/3 odcinka jest godny potępienia. Brak Paździocha sprawił, że odcinek ten należy do najgorszych jakie kiedykolwiek powstały w serialu. A i jeszcze Karabaszian czy jakoś tak – bez komentarza.

0/10 ”
~Ferdas Kiepski

„Spieprzaj dziadu!”
~Helena

„Ale Halina, co ty za bzdury pleciesz, takie nogi masz takie grube, spuchnięte, przecież byś nie wcisła nogi do tego buta.”
~Ferdek

„Kto to widział, żeby za buty dawać tysiąc dolarów? Przecież to jest popierdzielone.”
~Ferdek