Bo to zła kobieta była…

W “Świecie według Kiepskich” jest kilka kobiet, niektóre są postaciami pierwszoplanowymi, inne epizodycznymi. Ale niemal każda ma w sobie pierwiastek zła. Jeszcze na początku serialu tak nie było, ale z czasem… kobiety zaczęły coraz bardziej dominować. Czyżby zapowiedź z odcinka “Koniec świata męskiego bata”, że kobiety w krótkim czasie zdobędą władzę sprawdziła się w ten sposób?

Paździochowa – w ostatnich sezonach po prostu uosobienie zła, wredoty i wyżywania się na mężu. W pierwszych sezonach nie wykazywała takich cech, ale w 4. sezonie jej charakter zaczął ulegać zmianie. Niezapomnianym popisem jej wściekłości jest odcinek “Mężowie i żony”. Innym razem – w odcinku “M jak Marian” planuje zabójstwo męża. Ten motyw stał się już właściwie normą w epizodach z ostatniej dekady. Wystarczy przypomnieć choćby jej pościg z siekierą w dłoni i okrzykiem “Zabiję cię, łysy karaluchu!” w odcinku “Taka piosenka”. Również ciągłe opieprzanie męża za właściwie wszystko weszło do kanonu jej zachowań. Co kilka odcinków Helena pod groźbą pobicia nakazuje Marianowi wracać do mieszkania gdy ten rozmawia z Kiepskim lub Boczkiem na korytarzu. Jak zatem Marian wytrzymuje taki horror? Czyżby siła przyzwyczajenia życia z taką kobietą?

Jolasia Kiepska – od samego początku była wredna i chamska. Pierwszy zauważył to Ferdek. Inni, na czele z zakochanym po uszy Waldkiem zdawali się nie widzieć, że Pupcia czyni z siebie centrum wszechświata, szantażuje innych, jest chciwa i zawsze musi dostać to czego chce. Kiedy Waldek lub Ferdynand mówią coś przeciw niej, od razu reaguje płaczem albo większą złośliwością. Ale kiedy to ona kogoś obraża, wtedy wedle jej mniemania, ktoś taki nie powinien w jakikolwiek bronić się przed jej atakiem. I tak mamy tłuczenie Waldka po głowie, wylewanie na niego kompotu, kombinowanie jak tu podejść stare małżeństwo Kiepskich, by od nich coś dostać…

Malinowska – choć z pozoru jest miłą starszą kobietą, to kiedy do sklepu przychodzi Badura albo inni alkoholowi klienci, zaczyna “rzucać mięsem” i jawnie obrażać kupujących. Właściwie kwestii jej złego traktowania klientów poświęcony jest odcinek “Kobieta za ladą”. Tam wyzywała Kiepskiego i Badurę od alkoholików oraz… jeszcze gorszych. Momentami sprawia wrażenie, że nie zależy jej na klientach. Często woli udowodnić swoją wyższość, niż z życzliwością zawalczyć o kolejnych kupujących. Ale czasami jej zachowanie można usprawiedliwić. Sam Ferdynand stwierdził, że gdyby on był sprzedawcą i do niego przyszedł np. Badura, to on by mu zasadził kopa. Więc co dopiero Malinowska, która codziennie ma niejednego takiego klienta…

Kozłowska – świeża postać, ale od razu z wyrazistym (raczej w tę złą stronę) charakterem. Im wyższy numer odcinka, tym bardziej jest wredna, chciwa i nie szanująca męża. Dla Kozłowskiej bardziej od samego męża ważniejszy jest jego portfel. Kiedy w odcinku “Ja to załatwię” Kozłowski umiera, Krystyna jest zrozpaczona nie tyle faktem, że nie będzie miała go przy sobie, ale tym, że nie będzie komu załatwić kilku ważnych spraw. W innym epizodzie – “Ram dżam dżam” Kozłowska napada na męża, przeklinając na niego i bijąc go. Sam prezes stwierdza, że to jest najgorsza z jego wszystkich żon i zależy jej tylko na jego pieniądzach.

Halina Kiepska – w przypadku żony Ferdka opryskliwość i złość w stosunku do męża można uznać za… powiedzmy po części zrozumiałą. 🙂 Kto by przecież miał cierpliwość znosić z uśmiechem na twarzy przez ponad 30 lat unikanie pracy, nadużywanie alkoholu i wieczne nieróbstwo oraz lenistwo człowieka, z którym dzieli się życie? W ostatnich sezonach można jednak zauważyć ciekawą tendencję. Halina ma coraz więcej za uszami. Pali, pije wino, przeklina… Przez to na tle Ferdka nie wypada aż tak pięknie i niewinnie jak w pierwszych 300-350 odcinkach. Chwilami nasuwa się myśl, że na tej podstawie wysnuć wniosek, jaki podsuwa nam odcinek “Demoralizator”: ludzie z otoczenia Ferdka stają się pod wpływem przebywania z nim coraz gorsi…