Dwie grupy: Zwolennicy i przeciwnicy nowych odcinków

Sitcom “Świat według Kiepskich” jest emitowany już 15 lat. Przez ten czas nadano ponad 400 odcinków, które dzielą się na “lepsze” i “gorsze”. Nie da się jednak zrobić tak, aby wszystkie z nich były na tak samo wysokim poziomie. Obecnie fanów serialu można podzielić na tych którzy krytykują nowe odcinki oraz tych, którzy są ich zwolennikami.

Zajmijmy się najpierw tą pierwszą grupą – uważa ona, że obecne odcinki są na bardzo niskim poziomie – zarówno pod względem humoru jak i fabuły, a także pojawiających się postaci. Na różnych forach i portalach społecznościowych za taki stan rzeczy obwinia się głównie reżysera oraz scenarzystów. Jednak nie do końca jest to prawda, ponieważ nie tylko oni odpowiadają za to, że obecne odcinki prezentują zupełnie inny poziom niż kilka lat temu oraz, że “nie mają klimatu”. Jest kilka czynników, które również uległy zmianie przez te kilkanaście lat:
muzyka, scenografia, światło, ruchoma kamera, nowe śmiechy i dźwięki w przejściach scen, gra aktorska, czołówka. Gdyby te wszystkie elementy pozostały od początku niezmienione – co jest możliwe – wtedy z pewnością nowe odcinki oglądałoby się lepiej, ponieważ przynajmniej z pozoru byłyby jednolite i nie byłoby może wtedy tak dużej różnicy pomiędzy obecnymi, a tymi nadawanymi kilkanaście lat temu.
Jeśli jest się wielkim fanem jakiejś osoby czy programu lub w tym wypadku serialu, człowiek stara się upodobnić do swojego idola. A że Ferdynand Kiepski nie lubi zbyt dużo zmieniać w swoim życiu, więc jego fani (czyli serialu) również są przeciwni jakimkolwiek zmianom. Tak można powiedzieć o prawdziwych wiernych fanach, którzy oglądają serial od początku i wiedzą o nim zdecydowanie więcej niż przeciętny widz. Nie każdy jednak aż tak zagłębia się w ideę “Kiepskich” – dlatego też jest druga grupa fanów, którym podobają się i nowe, i stare odcinki. Są to zapewne osoby, które lubią gdy ciągle coś się zmienia, dlatego podobają im się innowacje wprowadzone do ŚWK w ostatnich sezonach, jak np. zdecydowanie inne teksty bohaterów, Jolasia, Badura, Malinowska czy zachowanie “odmienionego” Waldka po jego powrocie z Ameryki. Dlatego tutaj pojawia się pewnego rodzaju konflikt pomiędzy jedną grupą fanów serialu a drugą – przeciwnicy chcą, aby usunięto nowe elementy i powrócono do dawnej konwencji serialu, a zwolennicy chcą, aby serial nadal ewoluował i pojawiały się w nim coraz to nowsze pomysły i bohaterowie. Tak więc czy twórcy posłuchaliby jednej ze stron, czy drugiej to zawsze ktoś będzie niezadowolony.
Powyższy artykuł można więc spuentować staropolskim powiedzeniem: “Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził”.