Geneza Mariana Paździocha – dlaczego taki jest?

Marian Paździoch, zazwyczaj określany jest mianem “mendy” i kojarzony jest z negatywnymi cechami charakteru.
Wydaje się być człowiekiem, który cieszy się z niepowodzeń innych, a nawet im w tym “pomaga” np. donosicielstwem.
Warto jednak spojrzeć na Mariana z innej strony! Jest on człowiekiem bardzo inteligentym, można to dostrzec nawet po rozwiniętym sposobie wysławiania się i bogatym słownictwie. Jest także sprytny, przebiegły, “walczy” na rynku jako biznesmen-człowiek przedsiębiorczy.
Wielokrotnie potwierdził, że jest w stanie załatwić wiele rzeczy “na lewo”, ponieważ ma duże znajomości.

Człowiek ten dał się poznać także jako jednostka o “otwartym umyśle”. Interesuje sie polityką, a takze często zastanawia się nad sensem swojego życia, które często w jakimś stopniu chce zmienić. Jeszcze wielu rzeczy o nim się nie wie, a jak wiemy jest to człowiek o wielu twarzach. Ma też wiele marzeń i wielokrotnie próbował je zrealizować, co już w moich oczach wywyższa go nad przeciętnych ludzi, którzy potrafią tylko narzekać i stać w miejscu.

Jak kształtowała się tak ciekawa osoba? Czy Marian Paździoch zawsze taki był, czy nabył te wszystkie cechy wraz ze swoim doświadczeniem?
A może ktoś nauczył go tej sztuki życia?

W odc. “Menda” Marian przyznał, że tradycja podsłuchiwania przechodziła z pokolenia na pokolenie. Czyżby to właśnie rodzina nauczyła go tej zaradności życiowej?
Na pewno coś po nich odziedziczył, jednak myślę, że Marian swój status zawdzięcza głównie sobie.
Uważam, że Marian w młodości mógł być naiwny nawet w takim stopniu jak Arnold Boczek, albo i gorzej. Myślę, że to właśnie gdy Paździoch został wciągnięty w wir życia, zaczęła się jego wielka przemiana.

Biorąc pod uwagę jak wiele ról w różnych zakątkach Polski pełnił Marian Paździoch i przyjmując, że nie ponosiła go “gawędziarska fantazja” możemy się przekonać, że
jest to człowiek, który uczył się na błędach i wyciągał z nich należyte wnioski. Zdobył umiejętność dostosowania się do sytuacji i skutecznej manipulacji ludzi wokół do realizacji własnych celów. Stąd w rozmowach, czy wszelakich sytuacjach widać jego “przewagę życiową” nad innymi sąsiadami, którzy przy nim wydają się naprawdę “ubodzy w wiedzę”. Mariana w przeciwieństwie do Arnolda nie jest tak łatwo obrazić. Wiele razy spowodował, że Ferdek, który chwilę wcześniej był na niego wkurzony, stał spokojnie i z zainteresowaniem słuchał kolejnych wywodów Mariana na przeróżne tematy.

Na swojej drodzę spotkał wyjątkowo dobrego przeciwnika, żonę Helenę… Możemy zobaczyć, że Marian wydaje się być na przegranej pozycji w związku, ale często udowadnia nam,
że większość jego poczynań ma uzasadnienie, przez co udaje mu się przechytrzyć swoją żonę, a nawet nie raz wprowadzić w błąd sąsiadów. Często w jego szaleństwie jest metoda. Lecz przez to, że to tylko postać w serialu wielokrotnie jego genialne plany się nie powiodły, a nawet obróciły się wokół niemu wywołując śmieszne dla widzów sytuacje.