Główny cel: śmiech czy irytacja?

W wywiadzie, którego ostatnio dla naszej społeczności z forum.kiepscy.org.pl udzieliła Pani Zofia Czerwińska pojawiła się zaskakująca dla niektórych odpowiedź na pytanie „Czy lubi Pani postać Malinowskiej i jej wulgarność?”. Aktorka odpowiedziała bowiem, że „Oczywiście, (…) ma denerwować i być nielubiana (…), bo to denerwuje, to jest po prostu taka postać i jeżeli komuś się nie podoba i nienawidzi Malinowskiej to jest dla mnie największy komplement.”. Wynika więc z tego, że zamysł scenarzystów jest taki, aby niektóre postacie zamiast rozbawiać do łez, irytowały i nie były lubiane przez widzów. Zarówno na naszym forum, jak i ogólnie w sieci, można się spotkać z ogromną krytyką wszelkich elementów i bohaterów, którzy nie bawią, a wręcz odpychają swoim zachowaniem. Wielu widzów uważa to za coś złego, co powoduje, że poziom serialu spada. Z krytyką jednak też nie należy przesadzać, gdyż może się okazać, że im więcej piszemy negatywnych komentarzy na temat bohaterów, tym bardziej utwierdzamy twórców w przekonaniu, że swoją pracę wykonują świetnie i widzowie odbierają serial tak, jak powinni. Bo jeśli krytyka wspomnianej Malinowskiej czy też np. Jolasi może być komplementem, to chyba lepiej już nic o nich nie pisać, jeśli chcemy, aby postacie te zniknęły z serialu.

Drugą sprawą jest fakt, który wielokrotnie powtarzają zarówno aktorzy, jak i twórcy: „Kiepscy” mają odzwierciedlać przeciętnych Polaków i ich codzienne zachowania. Bohaterowie przez te 18 lat mocno się podstarzeli, mają większe doświadczenie życiowe i z wiekiem posiadają coraz mniej energii. Ferdek z wesołego, pomysłowego mężczyzny zmienił się w otyłego, często nieprzyjemnego i gburowatego faceta. I to też jest element, który często jest wymieniany w minusach podczas recenzji nowych odcinków. Wokół nas żyje z pewnością wielu takich Ferdków, których sam wzrok zniechęca nas do nawiązania kontaktu. Wielu widzów traktuje to jako coś, co w serialu komediowym nie powinno się pojawić, natomiast twórcy najwidoczniej uważają, że zmiana charakteru bohaterów jest konieczna. Podobnie sytuacja ma się z Haliną. Ona również mocno się zmieniła przez ostatnie lata, co nie umknęło uwadze fanów.

Być może jest tak, jak powiedziała Pani Zofia Czerwińska – może te postacie mają za zadanie już nie bawić, ale irytować widza i im jest więcej negatywnych komentarzy na ich temat, tym większą satysfakcję ze swojej pracy mają scenarzyści. Można też wysnuć wniosek, że to wszystko co serwują nam twórcy, a więc coraz bardziej denerwujące zachowania, przerysowanie postaci, kłótnie są pisane z pełną świadomością, że to ma nie bawić, a wkurzać widza. Tylko jeszcze trzeba sobie zadać pytanie postawione w tytule tego artykułu: Czy głównym celem serialu komediowego powinno być rozbawianie widza czy też pokazywanie irytujących zachowań i postaci? Może to my, Polacy, jesteśmy tacy jak Kiepscy i ich znajomi, może naszymi głównymi cechami jest właśnie zazdrość, kłótliwość, złośliwość czy wulgarność? Bo jeśli tak, to nie ma co się dziwić, że scenarzyści serwują nam właśnie taki obraz społeczeństwa.