Jolasia – świetna satyra czy niepotrzebny element?

Jolasia pojawiła się po raz pierwszy w 2011 roku (odc. 354) i już wtedy zaczęła budzić kontrowersje, jednak czy one na pewno wywołują szok, a nie zgorzknienie?

Jedni ją lubią a inni nienawidzą, jednak trzeba przyznać, że obojętnie wokół tej postaci nie można przejść. Postacie w „Kiepskich” zawsze były karykaturami z dawką surrealizmu, które satyrycznie wyśmiewają poszczególne typy ludzi, jednak moim zdaniem Jolasia nie jest zabawną karykaturą, a dokładnym i rzeczywistym odzwierciedleniem charakteru niektórych dzisiejszych nastolatek i „pustych” dziewczyn. Co jest wielkim minusem, bo prawie wszystkich taki typ ludzi denerwuje, co automatycznie przekłada się na ekran. Do tego, od kiedy pojawiła się u boku Waldusia, zupełnie zmieniła nie tylko jego charakter, jak również atmosferę całego serialu. Postać ta nie pasuje do typu rodziny Kiepskich, przez co „umarł niepowtarzalny klimat serialu. Twórcy, wprowadzając jej postać, zepsuli doszczętnie kolejny punkt, wyróżniający ten serial od innych.

jolasiawaldekhelena

Bohaterka przedstawia zupełnie inny typ humoru, np. pierdzenie, bekanie itd.
Każda postać w „Kiepskich” ma jakieś powiedzonko, Boczek ma w „mordę jeża, Paździoch „precz z komuną„, czy wreszcie stosowane do dziś „no jak nie jak tak i wiele więcej – wszystkie te teksty są kultowe, często je spotykamy, przyjęły się nawet w popkulturze. Mimo wielokrotnego ich użycia, i to zazwyczaj w tych samych momentach, zawsze mnie śmieszą. Zaś „stałe” teksty Jolasi „bynajmniej, raczej nie inaczej„, „mamciś-mamuleknie śmieszą, a nawet przeciwnie dosłownie żenują mnie. Jej kwestie zazwyczaj ograniczają się do jednego, czasem w zmienionej formie zdania brzmiącego: „Cześć mamuś-mamulek, tatuś-tatulek, mamciś ? A co tam słychać, słychować ? Bo ja kuźwa nic se bynajmniej nie słyszę, raczej nie inaczej.
Tak więc jej postać opiera się wyłącznie na schematach i służy jako świetny „zapychacz” dla scenarzystów, aby tylko zapełnić te 22 minuty.

jol1

Choć przyznać muszę, że Anna Ilczuk niesamowicie odgrywa swoją rolę, wczuwa się w nią i to widać, za to wielki plus! Wnerwia mnie w niej postać, a nie aktorstwo. Do tego aktorka jest w mojej opinii bardzo urodziwa i może być atrakcją dla niektórych mężczyzn.
Wraz z nową postacią doszły równie niepotrzebne, jak i wkurzające tak zwane „obiadki„. Sceny te są wręcz kompilacją typowego dla Jolaśki humoru opierającego się na pierdzeniu, zdrabnianiu czy wrzeszczeniu.
Jej wprowadzenie można tłumaczyć brakiem świeżości w serialu, interpretować jako nieudolne zastąpienie Mariolki, bądź po prostu jest chwytem, aby „Kiepscy” trafili również do ludzi z innym humorem.

jolasiaimarola

Podsumowując uważam, że postać „Pupci”  nie pasuje do całokształtu serialu i psuje jego klimat, nie jest nawet satyrą, gdyż zamiast wyśmiewać konkretne struktury społeczne, po prostu je dokładnie odzwierciedla.