Kiepska szkoła, czyli motyw nauki w “Kiepskich”

Niedawno rozpoczął się rok szkolny, a wrzesień powoli przemija. Wśród wielu uczniów (oraz ich rodziców) zapewne siedzą w głowie wakacje. “Świat według Kiepskich” również wielokrotnie przytaczał wątki szkoły oraz nauki. Oto one:

Cały odcinek 17 Szkoła rzycia był poświęcony nauce. Ferdek, Paździoch i Boczek nauczali m. in Kalinowską czy Sochę (grał go Janusz Sadza, ówczesny scenarzysta) różnych przedmiotów. Waldek był woźnym, a uczniowie byli delikatnie mówiąc niegrzeczni.

W odcinku Wolność przez duże W Ferdek nauczał gości odwiedzających kamienicę “sztuki nic nierobienia”. Mimo nietypowej nazwy przedmiotu, Ferdek bardzo przyłożył się do zadania. Przygotowywał rysunki, akompaniament muzyczny oraz rekwizyty. Skończyło się to jednak tym, że sam Kiepski musiał przerwać swoją sztukę i pójść odśnieżać.

W odcinku Bara bara ukazała nam się swoista lekcja muzyki. Mariolka, która według Ferdka musiała zmienić swój styl życia, była nakłaniana do nauki gry na gitarze z Sebą czy gry na flecie z profesorem Wenancjuszem Bazylim Motylem. Obydwa plany jednak nie wypaliły.

Waldek tworzył swój własny wynalazek w odcinku Pic na wodę, nie wiedząc nawet co robi. Odcinek był bardzo naukowy, przewijał się przez niego m. in program telewizyjny z młodym chłopcem-naukowcem oraz postać profesora. Może późniejszy wynalazek rodziny Kiepskich nie był aż taki “naukowy”, ale nie zmienia to faktu, że nauka to główny motyw tego odcinka.

W takim artykule nie sposób nie wspomnieć o odcinku 129 Ostatni cham. Czwórka bohaterów próbowała się “odchamić”, czytając wiele bardzo grubych książek, chodząc do teatru, słuchając muzyki klasycznej, aż na samym końcu zdać test z poznanej przez ten czas wiedzy.

Teraz czas na niewielkie wspomnienie o nauce. W odcinku Jak ten czas leci Ferdek wykuwał chemię na blachę, tylko po to aby dołączyć do sanepidu i zamknąć budkę z kebabem, która była wspólnym interesem Paździocha i Boczka.

W odcinku 463 Klituś Bajduś Ferdek odkrył, że dzieci świetnie czują się bardzo dobrze w jego towarzystwie. Wpadł więc na pomysł założenia w swoim domu przedszkola, aby go jeszcze lepiej poznały. Dzieci gościnnie zabawiały takie postacie jak Kazimierz Badura w przebraniu małpy.