Mariola Kiepska czyli brak pomysłu na postać

mariolak

Mariola Kiepska – znana wszystkim córka Ferdka i Haliny, występująca w serialu od pierwszego odcinka. Na początku jako nastolatka, obecnie jest już dorosłą kobietą. Przez pierwsze lata serialu nie występowała w wielu odcinkach, ale jeśli już się pojawiła to z reguły wniosła coś zabawnego do fabuły. Zdarzały się także odcinki, które były poświęcone tej postaci i zagrała w nich większą niż zwykle rolę, jak np. “Bara bara”, “Ożenek”, “Impreza” czy “Konflikt pokoleń”.

Od momentu lekkiej zmiany formuły serialu, a więc pojawienia się Waldka i Jolasi w 2011r. mam wrażenie, że scenarzyści nie mają kompletnie pomysłu na postać Marioli. W zdecydowanej większości odcinków siedzi jedynie za stołem podczas słynnych rodzinnych obiadków i nieraz powie coś, co z reguły nie ma wpływu na fabułę. Ponadto nie wiemy czy córka Kiepskich gdzieś pracuje, studiuje czy jest na utrzymaniu matki. W nowszych odcinkach nie ma już też mowy o jej znajomych. Jest to chyba jedyna główna postać, o której wiemy tak niewiele.  Może się wydawać, że powodem takiej sytuacji jest fakt, że w pierwotnej koncepcji serialu miała ona grać postać typowej polskiej nastolatki, co Barbarze Mularczyk wyszło świetnie. Obecnie, gdy Mariola dojrzała i nie zalicza się już do młodzieży, twórcy nie potrafią wymyślić dla niej zabawnej roli, a przecież pomysłów jest wiele, jednak jacy scenarzyści, takie pomysły. Profesjonalny scenarzysta by wymyślił coś, dzięki czemu ta postać zainteresuje widzów i nie będzie tylko tłem, a jeśli nie to powiedziałby wprost aktorce, że nie ma na nią pomysłu i musi się pożegnać ze swoją rolą. A tutaj mamy do czynienia z trzymaniem wszystkich na siłę, nieważne czy dana postać wnosi coś zabawnego czy nie. Ogromna szkoda, że w ciągu ostatnich kilku sezonów Mariolka tak się zmarnowała, jest jednak nadzieja, że w kolejnych odcinkach twórcy dostrzegą tę postać, dadzą jej większe pole do popisu, a co za tym idzie sprawią, że przestanie być nijaka.