“Na co komu dwie Heleny Paździoch…”

W tym dziale co jakiś będą pojawiać się opinie i odczucia Fanów dotyczące różnych kwestii związanych z serialem. Co lubią, czego lubią, co ich irytuje, a co powoduje, że to akurat “Kiepscy” są ci najlepsi.

Oto co Pabfer sądzi na temat postaci, które jego zdaniem nie pasują do serialu:


Bohaterowie niepasujący do serialu

“W latach 1999- 2008 “Świat według Kiepskich” był serialem komediowym. Jednak potem twórcy zdecydowali się na szereg zmian związanych z miejscami akcji, efektami komputerowymi, erotyką, prawdami pseudofilozoficznymi… Wielu fanów słusznie zwraca uwagę na te kwestie. Jednak nie wszyscy zatrzymują się nad problemem zmian w obsadzie.

Za “rządów” Yoki do serialu doszli Badura, Malinowska, Jolaśka, Kopciński i Prezesowa. Charakter Waldusia i Prezesa Kozłowskiego, stworzonych przez Khamidova, też uległ zmianie. Wszystkie te postaci zniszczyły serial innym słownictwem i zachowaniem niepasującym do starego kanonu. Czasem zastanawiam się, czy rozpoznałbym w Waldusiu tę samą osobę, oglądając jedynie pierwszy i ostatni odcinek z jego udziałem. Wiele nowych postaci irytuje nie tylko swoim zachowaniem samym w sobie, ale też kontrastem, który tworzą w stosunku do starych odcinków. Dawny dresiarz Walduś nigdy nie zostałby pantoflarzem, Prezes nie stałby się aż tak prymitywny i wulgarny- w końcu jest osobą publiczną. Obecna Malinowska powinna się wzorować na tej z odcinka “Skok”. Mają podobne cechy, lecz “poprzednia wersja” nie drze się bez powodu i nie ma wybujałych fantazji erotycznych. Nie jest też zagorzałą feministką. Serial wiele by zyskał, gdyby zamiast Jolaśki na dłużej została postać grana przez Joannę Brodzik w “Robochłopie”. Wydaje mi się, że ona nie awanturowałaby się, ani nikogo nie terroryzowała. Na co komu dwie Heleny Paździoch, skoro już pierwsza się zepsuła? Widocznie niektórzy nie mogą bez niej żyć, bo stworzyli trzecią wersję – Prezesową. Dobrze, że na razie występuje w miarę rzadko, ale nic stałego na tym świecie… Na koniec – czy Badura nie mógłby być dawnym kolegą Ferdka, któremu trochę nie wyszło w życiu? Chętnie zobaczyłbym powrót Faraona z “Naszej Klasy”. Zamiast tego mam śmieciarza-pseudofilozofa. A jednak się rozmyśliłem… Próby przywracania starego porządku źle wychodzą Yoce. Po odejściu Babki zabrakło zabawnych kłótni teściowej z zięciem. Zastąpił je kłótniami teścia z synową, które często (czytaj: zawsze) żenują. Gdy odszedł sympatyczny emeryt Borysek, Yoka wprowadził nieprzyjemnego gbura Kopcińskiego. (Oczywiście teoria, że Jolaśka zastępuje Babkę, a Kopciński Boryska jest trochę na wyrost, ale nie ulega wątpliwości, że postaci te mają za zadanie wprowadzić do serialu podobny motyw.)

Należy też wspomnieć, że być może wymienione wyżej postaci być może byłyby do przeżycia, gdyby sceny z nimi nie zapychały bezsensownie czasu. W całej historii serialu scena na złomowisku miała sens jedynie ze 2 razy, a w sklepie u Stasia chyba nigdy. (Może w odcinku “Wszechobecny”, ale trwała tam kilka sekund i nie była konieczna).

Skrytykowałem wielu bohaterów, zapominając z rozpędu, że ich obecność to pryszcz. Postaciami, które zepsuły serial w największym stopniu są Państwo Sobiszewscy i Patrick Yoka.”