ZAGADKA NUMER 3

Trzecia wakacyjna zagadka. Za jej poprawne rozwiązanie można otrzymać 6 punktów.

Zadanie polega na ułożeniu z rozsypanki 6 tytułów odcinków “Kiepskich”. W nawiasie podano z ilu słów składa się tytuł, a pierwsza litera została dla ułatwienia wytłuszczona:

kłagrza (1 słowo)

tyrgabynr (2 słowa)

rorzo (1 słowo)

jegzerdziecuh (2 słowa)

kasarma (1 słowo)

dwhekaeigolaawkicatkł (3 słowa)

Odpowiedzi zamieszczajcie na naszym fan page’u na Facebooku w komentarzach pod postem dotyczącym tej zagadki: facebook.com/kiepscyorgpl

ZAGADKA NUMER 2

Czas na drugą wakacyjną zagadkę. Jest ona warta 5 punktów. Tym razem przygotowaliśmy dla Was “Kiepską krzyżówkę”. Jak brzmią poszczególne hasła i jakie jest hasło główne? Piszcie w komentarzach na naszym profilu na Facebooku!

1. Korzysta z toalety na nieswoim piętrze.
2. Córka Ferdka i Haliny.
3. Pieszczotliwe określenie Mariana Paździocha.
4. Aktor, który odgrywał role epizodyczne głównie w pierwszym sezonie.
5. Mocny – ulubione piwo bohaterów.
6. Jedna z koleżanek Babki Kiepskiej z kółka różańcowego.
7. Pierwszy reżyser “Kiepskich”.

 

Zasady gry dostępne są w poprzednim wpisie.

ZAGADKA NUMER 1 i zasady konkursu

Zaczynamy letni konkurs z Kiepskimi! Chcielibyśmy Wam zaproponować na okres wakacji kilka niezbyt trudnych zagadek, które związane są ze “Światem według Kiepskich”. Za ich poprawne rozwiązanie dla jednej osoby przewidziana jest nagroda.

ZASADY KONKURSU:

1. Co 2 tygodnie, zawsze we wtorek na stronie www.kiepscy.org.pl w zakładce “Letni konkurs” pojawiać się będzie zagadka dotycząca serialu “Świat według Kiepskich”. Będzie to rebus, krzyżówka, dokończenie zdania, różnice w obrazkach, itp.
2. Jednocześnie na naszym profilu na Facebooku pod adresem facebook.com/kiepscyorgpl pojawi się post z linkiem do zagadki, w którym to poście, w komentarzu, będzie można zamieścić odpowiedź na zagadkę. Jest to jedyne miejsce, gdzie można to uczynić.
3. Zagadki będą się pojawiać przez całe wakacje; w sumie będzie ich 6 – w okresie od 20 czerwca do 29 sierpnia 2017r.
4. Każda zagadka będzie miała podaną wartość punktową. To znaczy, że tyle punktów będzie można zdobyć za jej poprawne rozwiązanie.
5. Osoba, która przez całe wakacje zdobędzie najwięcej punktów, udzielając odpowiedzi na (najlepiej wszystkie) zagadki, zostanie zwycięzcą. W przypadku remisu decyduje szybkość odpowiedzi.
6. Jeśli ktoś zamieści z jednego profilu kilka odpowiedzi, to brana będzie pod uwagę tylko ta pierwsza, nawet gdyby następna była poprawna.
7. Zwycięzca konkursu zostanie ogłoszony w dniu 30 sierpnia 2017r., na naszym fan page’u na Facebooku.
8. Nagrodą w konkursie jest kod do pakietu IPLA EXTRA, dzięki któremu przez okres 30 dni będzie można oglądać bez reklam materiały znajdujące się na tym serwisie, w tym wszystkie odcinki “Świata według Kiepskich”. Nagroda zostanie przesłana zwycięzcy w wiadomości prywatnej.

ZAGADKA NUMER 1:

Jest ona warta 5 punktów.

Znajdź 5 różnic, którymi różnią się te 2 obrazki:

Odpowiedzi zamieszczajcie pod postem promującym zagadkę na facebook.com/kiepscyorgpl

Stare a nowe odcinki

Drugi z rzędu felieton Lukovsky’ego, tym razem pisze co myśli o starych i nowych odcinkach “Kiepskich”:

“Przeglądając forum czy chociażby stronę “Kiepscy.org.pl” często natrafiałem na porównania starych odcinków “Świata według Kiepskich” do nowych. Dziś postaram się przedstawić moje odczucia co do starych, jak i nowych epizodów.

Zacznijmy może od tego, które sezony uznaję za stare, a które za nowe. Za te pierwsze uznaję sezony od 1 do 7 – a więc początek i koniec Okiła. Za nowe oczywiście te od ósmego sezonu do… no właśnie do tych, które kręcą obecnie. Oczywiście sezon pierwszy różni się zdecydowanie od dajmy na to siódmego, a więc ostatniego w reżyserii Okiła Khamidowa, ale ja nie patrzę na to pod tym kątem. Dla mnie po prostu te wszystkie siedem pierwszych sezonów miały odmienny, ale bardzo fajny klimat. Dopiero od przejęcie “Kiepskich” przez Yokę serial zaczął się zmieniać. No właśnie, na gorsze czy lepsze?

Pierwsze sezony Yoki były może nie jakieś wybitne, ale moim zdaniem w miarę udane. Pojawiły się naprawdę udane epizody, do których ja na pewno będę wracał. Mówię tutaj o odcinkach z sezonów od 8 do 11. Oczywiście w kolejnych sezonach również zdarzały się bardzo dobre jak i świetne epizody, ale to właśnie we wcześniej wspomnianych czterech sezonach pojawiło się najwięcej udanych odcinków w wykonaniu Yoki. Prostując – to, że podobają mi się odcinki z początków Yoki nie znaczy, że były one jakieś lepsze od tych Okiła. Moim zdaniem były na poziomie sezonu siódmego. Oczywiście kilka z nich dorównuje, ba, może są nawet lepsze od niektórych odcinków Khamidowa z sezonów poniżej siódmego! Ale to marne pocieszenie, jeśli spojrzymy na kolejne odcinki w wykonaniu Yoki. Podsumowując akapit, uważam, co może wydać się oczywiste, że lepszymi odcinkami są te stare, z sezonów 1-7, choć jak już wcześniej wspomniałem, po siódmym sezonie pojawiło się kilkadziesiąt dość dobrych epizodów.

Co jest przyczyną tego, że “Świat według Kiepskich” nie jest już na poziomie serialu jeszcze sprzed kilku lat? Otóż niczego wielkiego nie odkryję. Moim zdaniem jest to brak pomysłów i wypalenie scenarzystów, których powinno się wymienić na innych – zdolnych, młodych, pełnych energii, a przede wszystkim robiących to dlatego, że jest to ich życiem i im się to podoba. Wracając do “braku pomysłów”: oczywiście nie zawsze tak jest, bo czasem scenarzyści wymyślą coś dobrego, ale co z tego, skoro wykonanie jest gorsze niż Robert Mateja za swoich “najlepszych” lat? Nie mówię, że w obecnych czasach Sobiszewskim nic nie wychodzi, bo to nieprawda. Od czasu do czasu napiszą fajny scenariusz na odcinek, który jest dobrze zrealizowany i może się podobać, ale co z tego, skoro na kolejny taki epizod możemy czekać kolejne kilkanaście odcinków albo i dłużej?

Kolejną rzeczą, która powoduje obniżenie poziomu serialu, jest wprowadzenie dużej liczby bohaterów epizodycznych, którzy zagościli w serialu już na stałe. Jolasia, Malinowska, Kozłowski, Kozłowska, Badura, Bocian, Stasiek, Kopciński (który już odszedł z powodu śmierci aktora). Licząc postać, w którą wcielał się od kilku sezonów Jerzy Cnota, mamy ośmiu (!) nowych bohaterów, którzy ostatnimi czasy pojawiają się w nowych odcinkach dość często. Dlaczego uważam to za minus? Otóż dawniej odcinki podobały mi się ze względu na to, że akcja toczyła się pośród głównych bohaterów – Ferdka, Boczka, Paździocha, Haliny i Heleny. Odcinki były ciekawe, kręcone w kamienicy. Często wykorzystywana była piwnica, a teraz? Twórcom zdarza się, że w jednym odcinku zdecydowana większość 22 minut (bo tyle trwają nowe epizody) to sceny w greenboxie, które często są niedopracowane i aż ściska w środku, gdy się na nie patrzy. Oczywiście zamiast skupić się na głównych bohaterach i kamienicy, wciskają postacie epizodyczne na greenboxy.

Kolejnym elementem psującym poziom serialu są oczywiście wcześniej wspomniane greenboxy. Często są niedopracowane, zrobione na odwal się. Zdarzały się odcinki, w których greenboxy były fajne, ale ja ogólnie wolę sceny w kamienicy – w miejscu, z którym kojarzą mi się najlepsi “Kiepscy”.

Oprócz wypalenia scenarzystów, postaci epizodycznych czy greenboxów moim zdaniem poziom serialu psuje jeszcze kilka innych rzeczy. Najczęściej oglądamy “Świat według Kiepskich” z zamiarem oderwania się od rzeczywistości i poprawienia sobie humoru, jednak twórcy nie zawsze serwują nam typowo komediowe odcinki. Ostatnio zdarza się coraz to więcej epizodów, w których pierdzieli się kolokwialnie mówiąc o “dupie Maryny”. Poza tym zdarzają się również odcinki polityczne, których nie lubię. Ostatnio również wyemitowano odcinki takie jak “Wysokie obcasy” czy “Lalka”, które moim zdaniem są najgorszymi w historii serialu. Widz oglądając takie coś czuje raczej zażenowanie niż radość.

Poza tym ostatnio coraz częściej rezygnuje się z Boczka na rzecz wspomnianych już postaci epizodycznych. W ostatnim sezonie nie wystąpił nawet Paździoch, a więc zdaniem wielu najlepsza postać w serialu.

Podsumowując: gdyby do ekipy na rzecz Sobiszewskich dołączyli inni scenarzyści, zrezygnowano z postaci epizodycznych, greenboxy pojawiały się tylko w razie potrzeby i były wykonane co najmniej bardzo dobrze, gdyby częściej korzystano z usług Boczka i Paździocha, to serial powróciłby wtedy poziomem może nie do lat świetności, ale do końcowych odcinków Okiła Khamidowa i początkowych Patricka Yoki. No właśnie, słowo klucz: GDYBY. No cóż, mogę tylko gdybać, a jest bardziej niż pewne, że twórcy nie zrezygnują z wyżej wymienionych rzeczy i dalej będą żyć w przekonaniu, że robią dobrze.”

Wypierdzielanie Boczka

Lukovsky postanowił podzielić się z nami swoją opinią na temat słynnego już chyba “wypierdzielania” Boczka z piętra Kiepskich. Oto i ona:

“Wypierdzielanie Boczka. Jakże często można usłyszeć to stwierdzenie z ust fanów “Świata według Kiepskich”. Narzekają oni na to, że Boczek nie jest już tym samym rzeźnikiem ze wsi spod Elbląga, który razem z innymi lokatorami na co dzień żył w fajnej, sąsiedzkiej atmosferze. I oczywiście mają rację, bo z miejsca Arnold stał się dla innych lokatorów kamienicy kozłem ofiarnym. Co by nie robił, jaki by nie był, zawsze zostanie wypierdzielony, nierzadko bardzo brzydkimi wulgaryzmami – głównie z ust Ferdka.

“Wypierdzielaj pan stąd, bo pan tu nie mieszkasz”, “Paszoł won grubasie”, “Wypie****ać” – głównie w taki oto sposób sąsiedzi wypierdzielają Boczka. Oczywiście najwięcej “ale” do Boczka ma Ferdek. Można powiedzieć, że wypierdzielił on Boczka więcej razy niż wszyscy lokatorzy razem wzięci, co oczywiście nie oznacza, że Paździoch, Helena, Halina czy Mariola nigdy nie poganiali Boczka, wręcz przeciwnie. Im również się to zdarzało.

Szczerze mówiąc, na początku podobało mi się wypierdzielanie Boczka. Wystarczyło małe “wypierdzielaj” z ust Ferdka i już na mojej twarzy pojawiał się szeroki uśmiech. Wszystko zmieniło się w sumie całkiem niedawno. Twórcy serwują nam coraz to częstsze wypierdzielanie Arnolda i coraz to agresywniejsze. Wcześniej głównie pojawiało się wcześniej wspomniane “wypierdzielać”, natomiast ostatnio z ust Kiepskiego można było usłyszeć nawet “wypie****ać”. Jaki był tego powód? Otóż Boczek zapukał grzecznie do mieszkania Kiepskich i zaproponował Ferdkowi rybę. Reakcja Ferdka? Oczywiście “wypie****ać”.

W starszych odcinkach Boczek razem z Ferdkiem, Paździochem i Waldusiem tworzył różne biznesy. Potrafili się dogadać i stworzyć naprawdę wiele ciekawych rzeczy. Ucinali również miłe, popołudniowe pogawędki sąsiedzkie na korytarzu pod publiczną toaletą. Oczywiście nie zawsze było kolorowo, choć porównując tamte “niemiłe sytuacje” z tymi dzisiejszymi, to tak jakby porównywać głodną myszkę do głodnej hieny.

Podsumowując: niektórym podjęty przeze mnie dzisiaj temat “wypierdzielania Boczka” może się podobać, innym nie. Ja należę do tej drugiej kategorii. Jak już wcześniej wspomniałem, na początku też mi się to podobało, ale ile można? Szkoda, że twórcy tak znęcają się nad Boczkiem, bo jest to postać jeśli nie najlepsza, to jedna z najlepszych w tym serialu i takim czymś znacznie pogarszają poziom “Świata według Kiepskich”, który i tak już teraz jest bardzo niski.”

506 Mocne uderzenie

Rodzinę Kiepskich odwiedza Badura. Ma on dla Ferdka prezent – perkusję. Obecność instrumentu w mieszkaniu sprawia jednak problem dla Haliny, która nie widzi w domu miejsca na nowy nabytek męża oraz dla Heleny, która nie życzy sobie gry na perkusji. Z czasem okazuje się jednak, że instrument ten może posłużyć do rozładowania społecznych napięć. W odcinku, jako gość specjalny zaproszony przez Badurę, pojawia się zespół Big Cyc.

Czytaj dalej 506 Mocne uderzenie

Marian Janusz Paździoch – sympatyczna menda

Marian Janusz Paździoch – chyba nikomu z fanów “ŚWK” nie trzeba go przedstawiać.  To zwykła menda i złodziej mieszkająca w lokalu obok Kiepskich. Według mnie jest to świetna postać, a to zasługa fenomenalnej gry Ryszarda Kotysa oraz scenarzystów, którzy tę postać wymyślili i ją obdarzyli takimi, a nie innymi cechami. Obecne oczywiście te cechy się zacierają, co mi się nie podoba, Marian na przykład coraz rzadziej pokazuje swoją mendowatość, a częściej gra przyjaciela Ferdka czy ofiarę, nad którą znęca się żona. Łysy sąsiad Kiepskich dał nam się poznać jako bardzo sprytny i przebiegły mężczyzna, który w nie zawsze do końca legalny sposób chciał zarobić sporą sumę pieniędzy. Ze wzajemnością nie przepadał za Ferdkiem, ale w sytuacjach, gdy pojawiała możliwość wspólnego zarobku, potrafili ze sobą współpracować. Nie oznacza to jednak, że się lubili. Wątek ten świetnie pokazał odcinek “Papierowy motyl”, gdzie Paździoch chciał założyć z Ferdkiem firmę tylko dlatego, że nawzajem sobie nie ufają i będą sobie patrzeć na ręce.

Marian “Menda” Paździoch wielokrotnie robił Ferdkowi konkurencję, np. w odcinkach “Fryzjer” czy “Perpetum mobile”, gdzie podstępem chciał zdobyć nagrodę. Uważam jednak, że szczytem jego bezczelności było wykorzystanie pomysłu Waldka w odcinku “Akademia umiejętności”, tam Paździoch przeszedł samego siebie. To tylko kilka z wielu sytuacji, w których Marian pokazał swoją ogromną złośliwość.

Obecnie natomiast, czyli od co najmniej kilku lat, zauważyłem, że Paździoch się zmienił, nie jest już wredną mendą, tylko starszym panem, którego żona trzyma krótko i który często żyje z Ferdkiem w zgodzie. Uważam to za zmianę na minus, ponieważ postać Paździocha przestała być wyrazista i ciekawa. Jak tylko pojawia się Helena, to wiadomo, że za chwilę urządzi mężowi awanturę. To przestaje być zabawne, ponieważ na chwilę obecną w tym serialu w zasadzie każda żona regularnie wrzeszczy na swojego męża: Halina, Helena, Jolasia, Kozłowska. Kiedyś Marian potrafił oszukiwać żonę, teraz podobne sytuacje mają miejsce coraz rzadziej. Postać pojawia się też dużo rzadziej, a w 25. sezonie wcale, ze względu na słabszy stan zdrowia Ryszarda Kotysa.

Ale na koniec wróćmy do “pierwotnego”, czyli najlepszego Paździocha – tego z pierwszych odcinków. Czy w realnym życiu można by było z kimś takim się zakumplować? Wydawać by się mogło, że nie, w końcu kto z nas by chciał mieć za sąsiada taką osobę, która nas nie lubi, potrafi donieść do administracji, czy uprzykrzać życie? Z drugiej strony jednak, gdyby się znalazło klucz do takiej osoby, tak jak Ferdek, to można z nią nawet wiele zdziałać. Tym kluczem jest wspólny cel oraz… alkohol lub pieniądze. Jak ktoś jest mendą i to łasą na pieniądze i wódkę, to na pewno dogada się z nami w każdej sprawie. Tylko czy jeśli nam zależy, aby dogadać się w taki sposób, to czy też nie stajemy się takim Paździochem?

Reasumując – uważam, że Paździocha po prostu nie da się nie lubić, jego przebiegłość i wady zostały pokazane w tak świetny sposób, że ta postać, mimo, że obdarzona negatywnymi cechami, wzbudza sympatię. Najśmieszniejsze dla mnie były zawsze odcinki i sceny w starych odcinkach, kiedy Marian wraz z Ferdkiem działali w komitywie przeciw Boczkowi, z tego zawsze była masa śmiechu i charakterystycznych tekstów. Dziś już niestety tego brakuje, ale kto wie, może po jednosezonowej przerwie, gdy Paździoch wróci jesienią coś się w tej kwestii polepszy? Tak mogą myśleć optymiści, ja myślę, że nie.

507 Wysokie obcasy

Jolasia żąda od Waldka, by kupił jej nowe buty. Kiepski spełnia jej marzenie dzięki pomocy Badury. Żona jest zachwycona i chwali się butami przed wszystkimi. Budzi tym zazdrość Haliny i Paździochowej. Prezes Kozłowski mówi Ferdkowi, że jego żona również zażądała od niego takich samych butów, jakie ma synowa Kiepskiego. Wkrótce okazuje się, że buty Jolasi są kradzione.

Reżyseria: Patrick Yoka
Scenariusz: Aleksander Sobiszewski, Patrick Yoka, Katarzyna Sobiszewska
Premiera telewizyjna: 18.03.2017

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Bartosz Żukowski jako Waldek
Dariusz Gnatowski jako Boczek
Renata Pałys jako Paździochowa
Barbara Mularczyk jako Mariolka
Anna Ilczuk jako Jolasia
Lech Dyblik jako Badura
Andrzej Gałła jako prezes Kozłowski
Joanna Kurowska jako Kozłowska
Henryk Gołębiewski jako Bocian
Jan Jankowski jako kelner
Marek Pyś jako Stasiek
Jerzy Mularczyk jako policjant
Gala Kowal jako policjantka
Sylwia Gliwa jako Kim Karbashian

Dno po prostu. Na swoją odpowiedzialność napiszę – NAJGORSZY ODCINEK W OGÓLE.

Brak Paździocha, Pupcińscy do bólu, w ilościach jakich nie idzie znieść, fabuła …. jaka fabuła? Boczek w jednej scenie tylko i to w przelocie, wszędzie Walduś, Jolaśka, Halinka. I niestety non stop “gibająca się jak pier### rezus” Jolaśka wyrasta tu na postać pierwszoplanową co jest złe. Te jej mówienie do rymu – co to ma być? Parodia “Pana Tadeusza”?

Jedyny, naprawdę jedyny odcinek na którym nawet się nie uśmiechnąłem. Jeśli cały sezon ma taki być…. No nie wiem….

0/10 daję. Pierwszy raz.”
~Przemek77

Wyszedł “Świat według Jolaśki”. Generalnie podobało mi się pokazanie jak drogie buty potrafią oszołomić kobietę i to, że Waldek wylądował na złomie u Badury. Z odcinka wycięto dość mocno promowane sceny z Gliwą na które prawdę mówiąc czekałem. :P Podobało mi się jeszcze jak Helenka zaprosiła Ferdka z Waldkiem na wódkę. Reszta raczej przeciętna, a nawet słaba. 3/10
~Vito_Corleone

Dobra, spróbuję ocenić ten odcinek w miarę szybko i bezboleśnie. Podobał mi się występ Boczka, oczywiście bohater ten pojawił się epizodycznie, ciężko powiedzieć nawet, że stanowił tło. Dobry tekst Arnolda, że niechcący powiedział policjantom o tym, że Ferdek pije wódkę na cmentarzu i wyrzuca śmieci przez okno. Zakończenie również przypadło mi do gustu, chodzi tutaj o wyjście z sytuacji, przewidywalne, ale mi wystarczyło. Tutaj niestety plusy się kończą. Waldek, Jolaśka, Halina, Paździochowa, Prezesowa – wszyscy wymienieni bohaterowie na olbrzymi minus. Waldek za nieśmieszną głupotę, Jolaśka za każde wypowiedziane słowo i wypełnioną czynność, Paździochowa za bezrefleksyjne wyrzucanie Boczka i sztuczność, Halina za fatalną grę aktorską Kipiel-Sztuki i żenujące zachowanie, Kozłowska za to samo co Jolaśka, czyli za wszystko. Bardzo nie podobały mi się efekty specjalne, w szczególności Jolaśka pod koniec i u siebie w mieszkaniu. Fakt, że Ferdek pojawił się dopiero w 1/3 odcinka jest godny potępienia. Brak Paździocha sprawił, że odcinek ten należy do najgorszych jakie kiedykolwiek powstały w serialu. A i jeszcze Karabaszian czy jakoś tak – bez komentarza.

0/10 ”
~Ferdas Kiepski

“Spieprzaj dziadu!”
~Helena

“Ale Halina, co ty za bzdury pleciesz, takie nogi masz takie grube, spuchnięte, przecież byś nie wcisła nogi do tego buta.”
~Ferdek

“Kto to widział, żeby za buty dawać tysiąc dolarów? Przecież to jest popierdzielone.”
~Ferdek

Co w jesiennym sezonie “Kiepskich”?

8 maja rozpoczęły się zdjęcia do 26. już sezonu “Kiepskich”. Emisja zaplanowana jest na jesień 2017, a w nowych epizodach wróci postać Mariana Paździocha.

Z pierwszych informacji wynika, że Kiepskich czeka zmiana czasu. Tradycyjnie Ferdek będzie przeciwny temu zywczajowi. Innym razem natomiast Paździoch postanowi wyruszyć na poszukiwania bardzo rzadkiego okazu motyla. Ponadto Halina postanowi pozbyć się starych mebli, co także nie spodoba się Ferdynandowi, a Mariolka spotka kolejnego adoratora, tym razem o nazwisku Mikołaj Kopernik. W nowych odcinkach oprócz stałej obsady, pojawią się gościnnie Agnieszka Więdłocha, Jacek Braciak oraz Andrzej Kłak. Za reżyserię tradycyjnie odpowiada Patrick Yoka, a za scenariusz Aleksander i Katarzyna Sobieszewscy oraz Patrick Yoka.

Poniżej przedstawiamy kilka zdjęć z planu:

Autor zdjęć: G. Gołębiowski, ATM Grupa