Stałe teksty w serialu

Opinia Pabfera dotycząca stałych tekstów pojawiających się w serialu:

„Każdy serial ma specyficzny klimat, pewien unikatowy zestaw cech charakterystyczny tylko dla jednej produkcji. To bardzo dobre zjawisko, gdyż buduje klimat. Co się składa na taki klimat? W największym stopniu sytuacje, które regularnie się powtarzają, są niezmienne od lat. Wyobrażacie sobie „Kiepskich” bez scen pod WC? No właśnie… Nie może to być jednak przypadkowa powtarzalność, gdyż ta oznaczałaby nudę (obiadki), sygnał do szybkiego wyłączenia telewizora (obiadki) i powód do szukania sobie nowego serialu (obia… aaa… sami wiecie co). Pewną regularność należy połączyć z dawką humoru, aby pewnych stałych sytuacji wyczekiwać, a nie usypiać, gdy te się pojawią. Jak to osiągnąć? Należy obdarować bohaterów powiedzonkami, stałymi tekstami, które często będą powtarzać w określonych sytuacjach.

 W „Kiepskich” należą do nich: wypierdzielaj pan stąd, panie Boczek, bo pan masz swoje na górze, a zasadził ktoś panu kopa w coś?, i gitara, no jak nie, jak tak?, a co to pana gówno obchodzi?, ale nie na sucho, ja wychodzę i nie wiem kiedy wrócę, nie chcem, ale muszem, Babka, dawaj rentę!, kanalia!, jełop!, w mordę jeża!” (znacznie lepsze niż ,,w dupę węża!” lub ,,kuźwa”), co jest kurde, noc jest kurde?!, czy panu musi się zawsze chcieć, wtedy kiedy mi się chce?, w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem, itd.

Jak widać, istnieje spory arsenał takich powiedzonek. Pewnie i tak nie dałem rady wypisać każdego. Dlatego właśnie karygodna jest sytuacja, w której dany odcinek powstaje bez chociażby dwóch powiedzonek. Są one drobne i łatwe do wprowadzenia do scenariusza, a budują pewną atmosferę, dzięki nim wiemy, że oglądamy w tej chwili właśnie „Kiepskich”, a nie jakiś inny serial w podobnej obsadzie. Jak to mówią „diabeł tkwi w szczegółach”, a te szczegóły są szalenie ważne. Od jakiegoś czasu twórcy próbują wprowadzić nowe powiedzonka, takie jak np. „kuźwa” Boczka i Jolaśki albo „karwa kawka” Badury. Są to nieudane próby, apeluję o powrót do tradycji. Co jakiś czas trzeba dać widzowi to, co już dobrze zna, a nie wprowadzać nowe udziwnienia.”