Top 10 początków sezonu w ŚWK

Już 5 września rozpoczyna się nowy sezon “Świata według Kiepskich”, wielu z nas na pewno czeka na to, co może pokazać już 27. seria. Zazwyczaj to pierwszy odcinek sezonu jest wyznacznikiem poziomu oraz stylu. Chciałbym więc pokazać moje top 10 początków sezonu w “Kiepskich”:

10. Urodziny (11. sezon, 2010)

Odcinek o fajnej tematyce zasługuje na otworzenie tej listy. Rozpoczyna on bowiem dosyć mieszany dla mnie 11. sezon, ze świetnymi odcinkami i tymi słabymi. Fajnie patrzyło się na wesołego, 60-letniego już Ferdka. Epizod miał bardzo fajny klimat i mimo sceny u “Stasia”, które nie są dla mnie zazwyczaj dobre, mogę ocenić go wysoko.

Moja ocena odcinka: 7/10

9. Azazel Pazuzu (8. sezon, 2008)

Pierwszy odcinek Patricka Yoki, który mogliśmy zobaczyć w telewizji. Debiut formatu 16:9, charakterystyczna fryzura Ferdka i powolne wprowadzanie postaci epizodycznych, które zagoszczą na dłużej. Opowiada on o spędzaniu świąt wielkanocnych z inwazją demona Azazela Pazuzu w tle. Opętani zostają Ferdek, Paździoch oraz Boczek. Odcinek ten dostaje najróżniejsze oceny, od zera do dziesiątek, ale ja go lubię.

Moja ocena odcinka: 7/10

8. Umarł odbiornik, niech żyje odbiornik! (1. sezon, 1999)

Pierwszy odcinek serialu (pilotażowy), kiedy jeszcze scenarzyści nie wiedzieli, jak to wszystko się potoczy. Widać, że zarys postaci był po prostu inny (przykład: Paździoch, Waldek). Bardzo dużo chaosu i wiele wątków (główny – zbieranie na nowy telewizor przez rodzinę) i to jest główny minus, mimo to – zawsze czuję te same emocje przy oglądaniu. Przedstawiono w jakiś sposób każdą postać i to też na plus.

Moja ocena odcinka: 7/10

7. Happy family (3. sezon, 2004)

Odcinek sprzed 14 lat przekazuje nam historię zaniedbania przez rodziców Waldka i Marioli. Dzieci zauważyły to po sprytnym spostrzeżeniu Mariana Paździocha. Cała rodzina Kiepskich podpisuje więc umowę opartą na ulepszeniu ich wspólnego życia. Dla mnie jest to jeden z lepszych odcinków tego sezonu i nie mogę znaleźć zbyt wielu lepszych. Ten odcinek jest też wyznacznikiem zmian w serialu (zmiana stylu bycia Ferdka, gorsza gra Bartosza Żukowskiego po powrocie).

Moja ocena odcinka: 7/10

6. Bilans kwartalny (10. sezon, 2009)

Odcinek rozpoczynający sezon 10 miał dosyć ciekawy pomysł, rzadko pokazywany na dłuższą metę w serialu, czyli abstynencja bohaterów. Sceny wyszły dosyć fajnie, dobrze się do nich przygotowano (koszulka Boczka o piciu mleka). Aktorzy nie zawodzili i grali bardzo dobrze. Pierwszy sezon po powrocie Ferdka do “normalniejszej fryzury”.

Moja ocena odcinka: 7,5/10

5. Ferdynand K. (7. sezon, 2007)

Odcinek o tematyce kryminalnej, którą w ŚWK bardzo lubię. Owiana tajemnicą zbrodnia Ferdynanda Kiepskiego (a nawet Ferdynanda K.), który popełnił przestępstwo znane jako bardzo ciężkie, nic więcej. Spodobała mi się w tym odcinku gra Andrzeja Grabowskiego, który świetnie zagrał zdezorientowanego Ferdka. Podteksty polityczne zbytnio mi nie przeszkadzały. Jest to również pierwszy odcinek ostatniego sezonu Okiła Khamidova.

Moja ocena odcinka: 8/10

4. Stan wyjątkowy (17. sezon, 2013)

Kolejny raz odcinek o kryminalnej tematyce i kolejny raz wyszło to po prostu świetnie! Genialna gra każdego aktora, a w szczególności Ryszarda Kotysa, który ciągle w niesamowity sposób szukał winowajcy. Dobra scenografia, kraty na korytarzu, to też zasługuje na pochwałę. Mimo że jest to dość późny Yoka, to odcinek zawsze mnie wciąga.

Moja ocena odcinka: 8,5/10

3. Plastuś!!! (4. sezon, 2004)

Odcinek, który tak naprawdę nie powinien być w 4. sezonie, bo był kręcony razem z trzecim. Nie zmienia to faktu, że jest to po prostu genialny odcinek! Świetne retrospekcje bohaterów, postać Belfegora i jego charakterystyczne “Pała! Pała! Pała!”. Jest to również otwarcie do jednego z moich ulubionych sezonów, gdzie trwała już “przemiana serialu”. Mimo drobnych minusików, które dostrzegłem w tym odcinku, nie wpływa to zbytnio na ocenę.

Moja ocena odcinka: 9/10

2. Zły Boczek (5. sezon, 2006)

Odcinki o Boczku są moimi ulubionymi, a to jest tego doskonały przykład! Posiada on świetne przesłanie – jeśli jesteś dla kogoś miły, to spodziewaj się podejrzliwości. Miłe gesty Boczka zdecydowanie na plus, jego placki oraz piwa i reakcje sąsiadów były po prostu świetne. Jeden z niewielu odcinków serialu, gdzie nie mogę się do niczego przyczepić (ale mimo to jest lepsze otwarcie sezonu).

Moja ocena odcinka: 10/10

1. Wesołych świąt (6. sezon, 2007)

Moje top 3 wszystkich odcinków serialu! Pierwsza scena, mimo że długa, to kapitalna! Ferdek w najczystszej postaci. Wątek nożyka również na bardzo mocny plus, zmiana postaci Kiepskiego w porównaniu do 5 sezonu była już dosyć widoczna. Zwiększono nasycenie kolorów, koszulkę Ferdka na różową, a Halina zaczęła malować się mocniej. Dla mnie nie wpłynęło to jednak ani trochę na odcinek, po prostu arcydzieło!

Moja ocena odcinka: 10/10