“Wielki Bal” – dlaczego ten odcinek jest taki wyjątkowy?

Wielu pewnie się zastanawia, dlaczego odcinek “Wielki Bal” jest taki wyjątkowy. Otóż odcinek jest wyjątkowy, bo wielu pewnie obficie przeżywało przeskok z lat 90-tych do następnych lat, które stały pod znakiem zapytania – lata 2000.
Nowy, XXI wiek, i pierwsza konspiracja o “odkryciu naukowym – będzie koniec świata!”. Prawdopodobnie przepowiedział to Nostradamus:
Nostradamus Zbok
ale jego słowa można interpretować różnie.
Nowy wiek, to i Krzysztof Krawczyk musiał zaśpiewać i zatańczyć:
Krawczyk tańczy i śpiewa
W ten sposób zapewne twórcy chcieli nam ukazać w zabawny sposób jak bardzo nietypowym przeżyciem jest przeżyć na jawie 1000-lecie.
Twórcy nie wiedząc na co wpaść by było specjalnie, wpadli na… wyciągnięcie z telewizora innych bohaterów Polsatowskich sitcomów końca lat 90-tych:
TV Show wow
W ten sposób twórcy chcieli pokazać specjalność nadchodzących lat. Jednak ucięto nam ze skróconej wersji bardzo ważną rzecz – walkę sąsiadów na imprezy, i ostateczne pogodzenie się. To było meritum odcinka (według mnie), które pokazało, że bez sąsiadów ta impreza nie byłaby taka sama. W końcu pan Arnold śpiewał o baleronach:
Balerony i zwędzonym Boczku, no a pan Paździoch… pan Paździoch… noo… pan Marian był konkurencją z drzwi obok, i warto się było z nim pogodzić w ten wyjątkowy wieczór!:)
W ten właśnie sposób twórcy chcieli pokazać, że takie milenium nie mija codziennie.
A więc… chwila, o co to ja pytałem? … … A! No tak. Dlaczego ten odcinek jest taki wyjątkowy, głównie jak się go obejrzy w całości? No bo:
po 1. primo MILENIUM!
po 2. primo: Twórcy robili wszystko, żeby odcinek był bardzo wyjątkowy, przykłady wyżej
po 3. primo: Serial przeżywał swoje początki, a jak dobrze wiemy, to na początku z chaosu często jest więcej pomysłowości. Dla wielu późniejsze sylwestrowe odcinki nie pobiły tego, bo były schematyczne. Dla wielu odcinek z 2007: “Sylwester bez granic” był jeszcze wyjątkowy, ale każdy późniejszy Sylwester z Kiepskimi nie umywał się do obu wcześniejszych odcinków, czy też te z lat 2001-2004. To właśnie uczyniło ten Sylwester 2000 z Kiepskimi tym wyjątkowym: bo napchano jak najwięcej, i starano się to ukazać jak najlepiej, a wszystko ograne hiszpańskimi rytmami wynajętego zespołu!:) To też pokazało, że nawet mały budżet pozwala na różne rozrywki, no bo w końcu… Krzysztof Krawczyk! “To nie są tanie rzeczy”! 😛 No…co innego Karol Krawczyk, ale to tam…
Dlatego jak już imprezować, to na całego! Tylko pamiętajcie – nie bierzcie przykładu z Kiepskich z alkoholem, bo… Nowy Rok rozpoczniecie amnezją… NIKT MĄDRY tego nie poleca…