561 Europejski obywatel

Opis_odc

Zgodnie z nową dyrektywą Unii Europejskiej wszyscy muszą zacząć natychmiastowe odchudzanie. Kobiety biorą sobie tę misję do serca, natomiast mężczyźni próbują się od tego wykręcić.

Reżyseria: Adek Drabiński
Scenariusz: Renata Pałys
Premiera telewizyjna: 2.05.2020

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Bartosz Żukowski jako Waldek
Ryszard Kotys jako Paździoch
Dariusz Gnatowski jako Boczek
Renata Pałys jako Paździochowa
Barbara Mularczyk jako Mariolka
Anna Ilczuk jako Jolasia
Lech Dyblik jako Badura
Sławomir Szczęśniak jako Janusz
Krzysztof Dracz jako profesor Pączek
Beata Rakowska jako redaktorka
Tomasz Jakubiak jako kucharz 1
Ewa Wachowicz jako kucharz 2
Mariusz Węgłowski jako kucharz 3
Kacper Lech jako Freeganin

O_odcinku

Moja opinia:
Pierwszy scenariusz Pani Renaty Pałys :-). Bardzo się cieszę, że napisała scenariusz i powiem więcej, bardzo bym chciał żeby pisała jak najwięcej. Nie zapominajmy, że ona jedyna z tegorocznych scenarzystów jest od początku serialu i to widać, bo chociażby Janusz zaczął mówić do Heleny “Ciociu”, a nie “Mamo”, swoją drogą strasznie restrykcyjnie się muszą trzymać scenariusza na planie, skoro nikt tej “Mamy” nie zmienił w trakcie kręcenia innych odcinków. No i widziała prawie każdy scenariusz Kiepskich, więc się zna ;-).
Przyjemny odcinek, może nie wywoływał salw śmiechu, ale same okazje do śmiania się były:
*”No, przydałoby się panu zrzucić parę kilogramów
– zrzucić to ja mogę, pana ze schodów na przykład”
*”Halina przecież ta sałatka ma tyle kalorii co miętówka”
*”- śnił mi się Boczek
– a to koszmar”

A momentów do żenowania już na szczęście nie było.
Brakowało mi właśnie takich przyziemnych odcinków (tematycznie, nie stylistycznie) w stylu 5 sezonu.
Niezła scena z oglądaniem telewizji, podobał mi się fakt, że przez cały odcinek wszędzie leciały programy gastronomiczne akurat w takiej sytuacji, choć programy mogły być śmieszniejsze. Bardzo dobra scena na korytarzu z Januszem.
Na pewno niektórych też ucieszy powrót “Mam pomysła” czy meczyka z Waldkiem.
Na minus zaliczam Jolasię, była miejscami zbędna i irytowała bardziej niż w ostatnich odcinkach. Chociaż obiadki były dobre (i potrzebne oczywiście), i dobre było to jak Ferdek powiedział, że “biega z Boczkiem w nocy, bo w dzień to wstyd :lol:
No i ten wątek kradzieży trochę na siłę, i dziwny, nie rozumiem dlaczego nie mogli po prostu kupić. Zakończenie bardzo dobre, z lekkim komentarzem politycznym.
Tylko zabrakło tu jakiegoś żartu łamiącego czwartą ścianę, gdyż pewnie nie tylko ja się obżerałem przy tym odcinku :-P Z drugiej strony Paździoch do Heleny mówi, że ona jedyna jest za chuda, to to w sumie trochę się do tego zalicza :-P Choć trudno się z tym nie zgodzić oczywiście.
6,5/10

~Bździuch

PLUSY:
Ten odcinek to 5 sezon przerobiony na realia z 29- najbardziej kojarzył mi się z odc. Bezpieczeństwo i Higiena Pracy (poza tym kojarzył mi się z odc. Rodziny Zastępczej o freeganizmie, ale to już inna historia… :D ) Do tego wymieszano ten styl 5 sezonu z absurdalnymi rozwiązaniami 1. sezonu. Oczywiście każdy sezon jest absurdalny, ale w inny sposób i akurat tutaj było czuć nutkę 1. sezonu- mojego ulubionego
Zabawne programy TV
Genialna gra Dracza- jak zwykle, ale tutaj szczególnie
Prezes udający, że jest ważny, a potem kradnący Ferdkowi stołek
Halina była tutaj perpetuum mobile, więc na wszelką logikę powinna wkurzać, a tym czasem była… dobra… i to 2 raz z rzędu… Co się dzieje? (P.S. Dziwię się, że Helena nie była tutaj główną bohaterką, skoro Pałys pisała)
Dbałość o szczegóły podczas gagów jak bohaterowie jedzą albo jak Walduś moczy marchewkę w szklance zimnej wody i cuci nią sobie czoło
Dużo Boczka i Mariana jak na 29 sezon też przyzwoicie
Sąsiedzka współpraca zamiast kłótni- to jeden z największych plusów!
Walduś tłumaczący się z podlizywania się- przełamanie 4. ściany i przeproszenie widzów?
A w niektórych innych momentach Walduś zachowywał się jak przed wyjazdem do USA
Wspomnienie starych rozmów przy piwie Ferdka, Waldusia, Boczka i Paździocha, czyli złotych czasów serialu!!!
Obiadek nie był tragiczny
,,Mam pomysła!”- pierwszy raz od x odcinków
Ferdek, Walduś i Janusz myślący o zjedzeniu Boczka- absurd w stylu 1. sezonu
,,Przekonywanie” Podkomisarza i Prezesa w piwnicy
Zakończenie
Nie mam nic do Wachowicz, ale cieszy mnie sam w sobie fakt, że jakakolwiek ,,gwiazda sezonu” nie była w centrum odcinka, tylko przy okazji
MINUSY:
Programy TV nie były złe, ale naćkano ich za dużo, a co za tym idzie- było za dużo greenscreenów
Jolaśka- wniosła coś do fabuły, ale nie lubię jej stylu bycia
9/10
Nie należy się aż tyle, tylko jakieś 7-8, ale muszę podciągnąć za to, że było widać w tym scenariuszu wielkie serducho. Macie rację, że widać na kilometr, że pisała to osoba jedna ze ,,swoich”. Było drobne wspomnienie starych czasów, szkoda, że zabrakło jakiegoś easter-egga, ale nie szkodzi- nie nastawiałem się, a i tak wyszło wspaniale. Oby tak dalej! Mam nadzieję, że Pałys jeszcze kiedyś coś napisze. Chciałbym tez zobaczyć w którymś odcinku długi monolog Ferdka (ewentualnie dialog w formie kilkukrotnie przerwanego na krótki moment monologu) w stylu stand upów Grabowskiego. Grabowski i tak udaje w nich Ferdka jak gada o alkoholu i jedzeniu, więc niech chociaż jeden stand up będzie kanoniczny, a przy tym wyjdzie odcinek jednocześnie nietypowy i klimatyczny- taki rzadki mix. Może kiedyś się doczekam… :D

~Pabfer

Łał! Nie spodziewałbym się, że Paździochowa napisze scenariusz. Nawet fajnie wyszło. Na początku trochę nudny ale potem się rozkręciło. Śmieszyło mnie to, jak wszyscy jedli marchewki a w telewizorze reklamowali mięso. Akcja z kominiarkami i wyjadaniem jedzenia ze śmieci też dobra. No i scena w piwnicy, która była świetna Dobre było jak Dracza upili a potem on awansował. Tylko ten Badura na koniec niepotrzebny.
10/10

~Śmiech Waldka

Teks

Halina, przecież ta sałatka ma tyle kalorii co miętówka.

~Ferdek

Ja w każdej chwili mogę zrzucić… kogoś ze schodów.

~Janusz

Ogólnie mówiąc, wasza kamienica ma 65 kg nadwagi!

~profesor Pączek