586 Janusz i Adelajda

Mieszkańcy osiedla są zaniepokojeni zmianami jakie zaszły w sklepie “U Stasia”. Adelajda Muchomorek przestała sprzedawać na zeszyt, a w dodatku stała się bardzo nieprzyjemna w stosunku klientów. Ferdek uważa, że powodem takiego zachowania są wizyty Janusza, który bardzo często odwiedza sklepową i daje jej różne prezenty.

Reżyseria: Adek Drabiński
Scenariusz: Renata Pałys, Adek Drabiński
Premiera telewizyjna: 2.11.2022

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Bartosz Żukowski jako Waldek
Ryszard Kotys [*] jako Paździoch off
Renata Pałys jako Paździochowa
Anna Ilczuk jako Jolasia
Andrzej Gałła jako Kozłowski
Lech Dyblik jako Badura
Sławomir Szczęśniak jako Janusz
Marek Pyś jako Stasiek
Henryk Gołębiewski jako Bocian
Sebastian Stankiewicz jako Oskar
Hanna Śleszyńska jako Zofia
Hanna Klepacka jako Adelajda
Paweł Okoński jako ksiądz Pączek

Słaby odcinek, ale w przeciwieństwie do kilku poprzednich przynajmniej dało się to jako tako oglądać.
Ciekawy zabieg z tymi retrospekcjami, coś jak w “Koszmarze”, czy “Poszukiwaniu straconego czasu”. No tak, zabieg ciekawy, ale wykonanie? Niestety po raz kolejny do dupy, za przeproszeniem. Pierwsza scena sztucznie przedłużona, z żałosnymi rolami Staśka i Bociana. Ja rozumiem, że oni specjalnie nie mają nic do powiedzenia, tylko przytakują Badurze i Ferdkowi, ale i tak mnie to niesamowicie drażni w tym sezonie. Cała reszta odcinka to natomiast nudy, nudy i jeszcze raz nudy. Fajnie wypadli tylko… tytułowi Janusz i Adelajda oraz Kozłowski. Strzygoniów i uciętego zakończenia nie skomentuję – widać że nikomu już się nie chciało tego kręcić.
Reasumując, epizod słabiutki, ale ponieważ lubię Janusza i całkiem polubiłem Adelajdę Muchomorek to zera nie dam.

2/10

~Ferdas Kiepski

A mi się w skrócie nie podobało. Ten sezon już mnie tak zmęczył, że coraz ciężej napisac mi coś konstruktywnego, a wręcz czuję awersję by coś napisać. Te twory nie mają nic wspólnego z Kiepskimi. Męczą oglądającego i w ogóle nie angażują. Na plus wymienię początek. Myślałem, że zrobią coś fajnego w stylu nocna wizyta Janusza niczym nocna wizyta Mariana. No niestety szybko wracamy do rzeczywistości i mamy złomiarzy i jego wiernych padawanów. Sam odcinek to też trochę zrzynka z “Kobiety zza lady” ale to już mniejsza. Wiele wątków które prowadzą do niczego i pozatym który raz w tych sezonach od Nowakowskich któś kogoś porywa? Już nie se dadzą spokój. Nudy. Szkoda bo Renata Pałys do tej pory nie pisała najgorzej. 0/10

~Mungo Jerry

 

Po pierwszych 10 minutach oglądania to byłem przerażony dawką nudy zawartą w tym odcinku :->
Mało ciekawa retrospekcja na mało ciekawy temat przewodni w wybitnie nieciekawym otoczeniu mamrotania na złomowisku. Scena przypominająca bardziej pogadanki seniorów w domu starców niż pijaków z butlą. Ferdek znów ledwie żywy w tym epizodzie…

Sam pomysł Janusza co leci na sklepową Adelajdę w totalnie zawężonym spektrum do tego, że no zeszyt został zamknięty w sklepie i niedobrze jest marnuje potencjał odcinka. Miałem trochę nadziei na coś ciekawszego jak doszła ta dyskusja Heleny z Januszem na temat przetracanych pieniędzy na Adelajdę, ale nic z tego. Wymyślmy, że go porwą i… z tego też nic nie wynika oprócz jakiejś dziwnej końcówki, która sugeruje, że ktoś się pojawił u Muchomorek, Janusz? Badura? (pomyślałem najpierw) o co tu chodzi do licha?

Sama postać Adelajdy powiem szczerze, beznadziejna :lol: Taka Malinowska (którą bardzo lubiłem) ale na miarę obecnych twórców. Bez wyrazu, czegoś ciekawego w samym sobie, po prostu jest w sklepie i sprzedaje, a czasami coś się wydrze na wzór poprzedniczki. Aktorka wcielająca się w jej rolę słabiutka. (tak na marginesie to powinna mieć duże piersi wg słów Kozłowskiego z tego odcinka a to gówno prawda jest)

Dalej chwalę naprawionych Pupcińskich, naprawdę satysfakcjonuje mnie oglądanie ich w takiej a nie wcześniejszej formie.

Co do tych technicznych wpadek to się powtarzał nie będę bo poprzednicy wyłapali, dodam jeszcze od siebie fatalne oświetlenie Kozłowskiego na greenboxie (skóra pożółkła jak u trupa)

2,5/10

~tataraktohely

Wyżej sra niż dupę ma.

~Badura o Adelajdzie

O ty grubasie! Łapy przy sobie!

~Adelajda do Kozłowskiego

A co ty się tak odpicowałeś jak diabeł na roraty?

~Helena