Ukryte mądrości w odcinku 333 “Łonderpoland”

W tym odcinku może ciężko coś znaleźć, ale tak na prawdę bardzo łatwo. Otóż mamy tutaj nawiązanie do polityki owych czasów. Później zaś dochodzi do sprawnie poprowadzonej krytyki władzy nad ludźmi w praktycznie każdym systemie, co człowiek ustanowi.


Początek z sondażem telewizyjnym

ŁONDERPOLAND 1
Jak wiecie, telewizje i radia, oraz inne media używają sondaży do manipulacji ludzkimi mniemaniami, bo np. “on ma wysokie poparcie w sondażach i na niego zagłosujemy, bo po co mamy głosować na tego co ma mniej, albo najmniej”. Dużo ludzi robi na złość, i głosuje na tego co ma najmniej, ale ja widać daje mu to co najwyżej 0,1% poparcia. My jednak mamy do czynienia w tym odcinku, z sondażem mierzącym zadowolenie z życia w kraju. Jak widać po tej dramatycznej scenie, strasznie zawyżonym sondażu, naciągniętym, zmanipulowanym. Ferdek ma racje: “Telewizja kłamie”. Oczywiście, jak to w “Kiepskich”, rozmowa sąsiadów również jest tak poprowadzona, by żadna ze stron nie miała racji. No bo co ma pogoda do czyichś rządów? 😛 Niby coś mieć może, bo może być tak, że złe uczucia ludzi tworzą chmury z deszczem, ale to niech zbadają fizjolodzy. 😛

Rozmowa sąsiadów przy stole
ŁONDERPOLAND 2
Otóż ona ma ukryty przekaz. Ludzie, którzy walczyli na prawdę za demokrację, albo chociaż za wolność w kraju, i szczerze przeciw komunie, teraz mają tak samo, albo i nawet gorzej niż Ferdek. Niestety, taka sprawiedliwość w kraju, że komuniści dostają wysoką rentę na starość, zamiast ich pokarać sprawiedliwie, a bohaterowie walczący za Naród zostają zapomnieni i zrzuceni na margines przez rząd (bo obywatele często o nich pamiętają).

Końcówka sceny łóżkowej
ŁONDERPOLAND 3
Ferdek niestety ma rację, kraj nasz jest zaprzedany w obcy kapitał. Wszystko kręci się wokół pieniądza. A politycy, to tylko wysokie sondaże i walka o stołki, a obywateli mają głęboko w poważaniu.

Jadka pomiędy Ferdkiem i Mariolą oraz scena na korytarzu

ŁONDERPOLAND 4,5
Coś w tej jadce pomiędzy Ferdkiem a Mariolą jest. Starsze pokolenie ma coś cennego, o czym młodzi mogą tylko poczytać – doświadczenie. A Mariola czuje się świetnie w nowoczesnym świecie, bo zakręciła się w internecie. Szkoda tylko, że nie zajrzała tam, gdzie trzeba, a nie tylko jeja-demotywatory, jeja-demotywatory…
Scena na korytarzu też ma coś w sobie. Otóż, za komuny lepiej nie było, ale bieda łączyła ze sobą ludzi. To jest niepodważalne i prawdziwe. Dzisiaj każdy siedzi samotnie przy swoim telefonie, przynajmniej przez godzinę w ciągu dnia. Plus, sama idea “rządu dla każdego” w komunie nie była zła, niestety te same charaktery co teraz władały “rządem dla każdego” – chciwe i samolubne… no i wazeliniarskie dla tych postawionych wyżej na świecie. Wtedy ZSRR, dziś USA i Izrael. I tu zaczyna nam się przygoda z Łonderpolandem…

Łonderpoland
ŁONDERPOLAND 6
Otóż wyimaginowany na planszy świat Paździocha sam w sobie nie jest komunizmem, tylko raczej anarchizmem. “Róbta co chceta”.
ŁONDERPOLAND 78
Jak widać, wszyscy się ze sobą dzielą, i żyją szczęśliwie.
ŁONDERPOLAND 12
Cieszą się nawet z małych rzeczy, typu rower.
ŁONDERPOLAND 9,10
Ferdek jednak zauważa, że jest problem, zaraz po akcji z Boczkiem, który wypija mu piwa z lodówki. Wcześniej zaś zauważa to jego rodzina przy obiedzie, gdy Ferdek zeżera całą pasztetową i nie dzieli się nią z rodziną. To jest jeden problem podziału, jeden chce więcej, i drugi chce więcej, i jeden drugiemu zeżre całe i mu nie da.
Wszystko się zaczyna sypać w idei Łonderpolandu, właśnie po kłótni Ferdka i Boczka. Dochodzą do wniosku, że Paździoch, jako twórca, sobie daje wiele, a innym tego zabrania, jak chociażby jego Mercedes koło rezydencji:
ŁONDERPOLAND 13
Sąsiedzi dochodzą do porozumienia, iż każdy z ich trzech będzie robił co mu się podoba, a reszta społeczeństwa o tym nie wie. Ferdek trafnie zauważa, że nie jest to sprawiedliwe. Paździoch trafnie zaś zauważa, że zawsze byli równi i równiejsi.
ŁONDERPOLAND 14

Przesłanie odcinka jest proste – jakiego systemu byśmy nie ustanowili, prawdopodobnie zawsze będzie tak samo. Wszędzie znajdzie się człowiek, który w ukryciu ma więcej, niż reszta, mimo że promuje wspólnotę i sprawiedliwy podział.