Znani (ale czy zawsze lubiani?) w “Kiepskich”

sztukakozuchowska

Sitcom ma to do siebie, że występuje w nim zwykle niewielu aktorów i akcja dzieje się w niewielu pomieszczeniach. Jednak co jakiś czas siłą rzeczy muszą pojawiać się bohaterowie występujący gościnnie. Również i w “Świecie według Kiepskich” wystąpiło kilka znanych nazwisk. Można by zapytać co w tym dziwnego? Przecież w polskich telenowelach występują same znane polskie osobowości. Ano to, że głównych ról w “Kiepskich” nie odgrywają celebryci, ale mniej lub bardziej znani aktorzy. I takie wydarzenie jak pojawienie się Małgorzaty Kożuchowskiej, Tomasza Karolaka czy Sebastiana Mili w naszym sitcomie jest wydarzeniem. Oprócz nich, w odc. 114 “Jedenastka pana Ferdynanda” pojawił się Grzegorz Lato, były polski piłkarz.

Jaki jest cel zapraszania do najdłuższego na świecie sitcomu znanych twarzy? Zapewne taki, aby podnieść oglądalność odcinka i zachęcić widzów do jego obejrzenia. Jednak czytając facebookowe komentarze na oficjalnym profilu serialu można mieć wątpliwości czy fani “Kiepskich” chcą akurat takich nowości. Za przykład niech posłuży, zapowiadany na kilka miesięcy przed emisją, występ Tomasza Karolaka w odcinku 472 “Gdzie jest Karolak?”. Pod postem go reklamującym na profilu serialu na Facebooku można było zobaczyć praktycznie same negatywne komentarze pod adresem zarówno pomysłu zaproszenia tego aktora do “Kiepskich”, jak i samego aktora. Na naszym forum opinie były podzielone, niektórzy krytykowali ten pomysł, niektórzy byli ciekawi jak Karolak wypadnie w nowej roli. Wniosek jest taki, że przynajmniej część, jeśli nie większość fanów “Świata według Kiepskich” jest przeciwna zapraszaniu znanych gwiazd do serialu. Podobna sytuacja była z występem Małgorzaty Kożuchowskiej w odcinku 432 “Kożuchowska”, jednak nie było aż tak dużego niezadowolenia jak przy występie Tomasza Karolaka. To wszystko jednak działo się przed emisją odcinka z owymi gwiazdami. Po emisji mamy na forum jasny obraz, że jednak występ Tomasza Karolaka nie był wcale taki zły, bowiem odcinek z jego udziałem został dość dobrze oceniony przez Fanów. Jeśli chodzi natomiast o odcinek “Kożuchowska” to obawy w wielu przypadkach były słuszne, bowiem został on nie został zbyt pozytywnie oceniony przez fanów na forum.

Odwrotna sytuacja natomiast miała miejsce w przypadku zapowiadanego występu Sebastiana Mili w odcinku 461 “Żegnaj laleczko”. W tym przypadku można nawet pokusić się o stwierdzenie, że pomysł na jego występ podsunęli twórcom sami widzowie. Zauważyli oni uderzające podobieństwo piłkarza do aktora Bartosza Żukowskiego, który gra w “Kiepskich” Waldusia. Wiele osób czekało na odcinek z jego udziałem, jednak mogli poczuć się rozczarowani, gdyż Mila pojawił się tylko na koniec odcinka i to w niejasnych okolicznościach.
Wychodzi więc na to, że nie każdy kto jest znany musi być lubiany i zapraszany nie tylko do “Kiepskich”, ale też do wszelakich reklam, akcji, programów, kabaretów, na koncerty, a nawet i do polityki.