Archiwum kategorii: Sezon 25 [505-516]

506 Mocne uderzenie

Rodzinę Kiepskich odwiedza Badura. Ma on dla Ferdka prezent – perkusję. Obecność instrumentu w mieszkaniu sprawia jednak problem dla Haliny, która nie widzi w domu miejsca na nowy nabytek męża oraz dla Heleny, która nie życzy sobie gry na perkusji. Z czasem okazuje się jednak, że instrument ten może posłużyć do rozładowania społecznych napięć. W odcinku, jako gość specjalny zaproszony przez Badurę, pojawia się zespół Big Cyc.

Czytaj dalej 506 Mocne uderzenie

507 Wysokie obcasy

Jolasia żąda od Waldka, by kupił jej nowe buty. Kiepski spełnia jej marzenie dzięki pomocy Badury. Żona jest zachwycona i chwali się butami przed wszystkimi. Budzi tym zazdrość Haliny i Paździochowej. Prezes Kozłowski mówi Ferdkowi, że jego żona również zażądała od niego takich samych butów, jakie ma synowa Kiepskiego. Wkrótce okazuje się, że buty Jolasi są kradzione.

Reżyseria: Patrick Yoka
Scenariusz: Aleksander Sobiszewski, Patrick Yoka, Katarzyna Sobiszewska
Premiera telewizyjna: 18.03.2017

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Bartosz Żukowski jako Waldek
Dariusz Gnatowski jako Boczek
Renata Pałys jako Paździochowa
Barbara Mularczyk jako Mariolka
Anna Ilczuk jako Jolasia
Lech Dyblik jako Badura
Andrzej Gałła jako prezes Kozłowski
Joanna Kurowska jako Kozłowska
Henryk Gołębiewski jako Bocian
Jan Jankowski jako kelner
Marek Pyś jako Stasiek
Jerzy Mularczyk jako policjant
Gala Kowal jako policjantka
Sylwia Gliwa jako Kim Karbashian

Dno po prostu. Na swoją odpowiedzialność napiszę – NAJGORSZY ODCINEK W OGÓLE.

Brak Paździocha, Pupcińscy do bólu, w ilościach jakich nie idzie znieść, fabuła …. jaka fabuła? Boczek w jednej scenie tylko i to w przelocie, wszędzie Walduś, Jolaśka, Halinka. I niestety non stop “gibająca się jak pier### rezus” Jolaśka wyrasta tu na postać pierwszoplanową co jest złe. Te jej mówienie do rymu – co to ma być? Parodia “Pana Tadeusza”?

Jedyny, naprawdę jedyny odcinek na którym nawet się nie uśmiechnąłem. Jeśli cały sezon ma taki być…. No nie wiem….

0/10 daję. Pierwszy raz.”
~Przemek77

Wyszedł “Świat według Jolaśki”. Generalnie podobało mi się pokazanie jak drogie buty potrafią oszołomić kobietę i to, że Waldek wylądował na złomie u Badury. Z odcinka wycięto dość mocno promowane sceny z Gliwą na które prawdę mówiąc czekałem. :P Podobało mi się jeszcze jak Helenka zaprosiła Ferdka z Waldkiem na wódkę. Reszta raczej przeciętna, a nawet słaba. 3/10
~Vito_Corleone

Dobra, spróbuję ocenić ten odcinek w miarę szybko i bezboleśnie. Podobał mi się występ Boczka, oczywiście bohater ten pojawił się epizodycznie, ciężko powiedzieć nawet, że stanowił tło. Dobry tekst Arnolda, że niechcący powiedział policjantom o tym, że Ferdek pije wódkę na cmentarzu i wyrzuca śmieci przez okno. Zakończenie również przypadło mi do gustu, chodzi tutaj o wyjście z sytuacji, przewidywalne, ale mi wystarczyło. Tutaj niestety plusy się kończą. Waldek, Jolaśka, Halina, Paździochowa, Prezesowa – wszyscy wymienieni bohaterowie na olbrzymi minus. Waldek za nieśmieszną głupotę, Jolaśka za każde wypowiedziane słowo i wypełnioną czynność, Paździochowa za bezrefleksyjne wyrzucanie Boczka i sztuczność, Halina za fatalną grę aktorską Kipiel-Sztuki i żenujące zachowanie, Kozłowska za to samo co Jolaśka, czyli za wszystko. Bardzo nie podobały mi się efekty specjalne, w szczególności Jolaśka pod koniec i u siebie w mieszkaniu. Fakt, że Ferdek pojawił się dopiero w 1/3 odcinka jest godny potępienia. Brak Paździocha sprawił, że odcinek ten należy do najgorszych jakie kiedykolwiek powstały w serialu. A i jeszcze Karabaszian czy jakoś tak – bez komentarza.

0/10 ”
~Ferdas Kiepski

“Spieprzaj dziadu!”
~Helena

“Ale Halina, co ty za bzdury pleciesz, takie nogi masz takie grube, spuchnięte, przecież byś nie wcisła nogi do tego buta.”
~Ferdek

“Kto to widział, żeby za buty dawać tysiąc dolarów? Przecież to jest popierdzielone.”
~Ferdek

509 Lalka

Pewnej nocy Ferdek zauważa, że Halina zaczyna dziwnie się zachowywać. Okazuje się, że powodem tego jest lalka, którą małżonka znalazła w piwnicy. Była ona ozdobą samochodu w czasie, gdy Kiepscy jechali na swój ślub. Ferdek chce się za wszelką cenę pozbyć tego przedmiotu. Trafia on najpierw w ręce Jolasi i Waldka, a następnie państwa Kozłowskich…

Czytaj dalej 509 Lalka

510 Poza zasięgiem

Halinę wszystko zaczyna denerwować. Helena Paździoch mówi Kiepskiej, że ma ten sam problem. Razem postanawiają uciec. Zaskoczony Ferdek próbuje dowiedzieć się, gdzie wyjechała jego żona. Kidy udaje mu się ustalić lokalizację żony, jego dzieci proszą go, żeby pojechał po Halinę. Ferdek pożycza pieniądze od prezesa Kozłowskiego i rusza na poszukiwania żony.

Reżyseria: Patrick Yoka
Scenariusz: Aleksander Sobiszewski, Patrick Yoka, Katarzyna Sobiszewska
Premiera telewizyjna: 8.04.2017

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Bartosz Żukowski jako Waldek
Dariusz Gnatowski jako Boczek
Renata Pałys jako Paździochowa
Barbara Mularczyk jako Mariolka
Anna Ilczuk jako Jolasia
Lech Dyblik jako Badura
Zofia Czerwińska jako Malinowska
Andrzej Gałła jako prezes Kozłowski
Joanna Kurowska jako Kozłowska
Krzysztof Dracz jako profesor
Henryk Gołębiewski jako Bocian
Marek Pyś jako Stasiek
Aleksandra Zienkiewicz jako stewardessa

Niezły odcinek, chyba jak na razie najlepszy w tym sezonie. Na plus przede wszystkim prosta fabuła, poszukiwania Haliny przez rodzinę w dzikich krajach podczas gdy ona z Polski nawet nie wyjechała, scena z Malinowską (o dziwo), Kozłowscy, którzy bawią w tej serii oraz bardzo duża ilość Boczka, który nie gadał jak wieśniak i bawił jak dawniej. Na minus Jolaśka i Waldek oraz scena na złomie. Neutralnie oceniam scenę w samolocie bo trochę się dłużyła. Fajnie również, że Ferdek i Mariolka znowu sobie dogryzali, bo dawno tego nie było. 8/10.
~Brady

“Bardzo prosty odcinek przypominający nieco początki serialu. Kolejne już raz pretensje Haliny do całego świata i próby załagodzenia sytuacji przez Ferdka. Brakowało tutaj Paździocha, bo jak rozumiem, Paździochowa pojechała razem z Halinką do tej Jastarni i to obaj panowie powinni szukać swoich kobiet, odcinek by na pewno na tym zyskał. Kozłowscy musieli wystąpić, bo Ferdek skądś musiał pozyskać fundusze na ten wyjazd. Dość interesująca scena w samolocie z teorią o Stonehenge. :mrgreen: Boczek neutralny, nic ciekawego nie pokazał, ale też nie przeszkadzał. Podobało mi się też sensowne zakończenie, jest to dość niespotykane od kilku sezonów. 6/10″
~Vito_Corleone

Ale beznadziejny odcinek :roll: . Oglądałem go chyba z godzinę i to z niechęcią. Żenująca scena z Malinowska, a tym bardziej z badurą i tym “Aku aku”. Jolasia to po prostu jakaś tragedia, krzyki jęki i debilne rymowanki. Zero śmiesznych tekstów, debilne kuźwy i dupy. Boczka było całkiem dużo, ale jego występy neutralne. Ferdek zdziadział maksymalnie. Dno ! Scena w samolocie beznadzieja ! 1/10 Halina wkurzała niemiłosiernie.
~Bździuch

“Mnie ostatnio tak wszystko zapienia, aż wie pani, ja bym normalnie wzięła jakiś młot i ja bym te wszystkie głupie, puste łby tłukła, żeby pękały jak kokosy, łup, łup, łup!”
~Helena

“Pani weźmie takiego Boczka – no taki Boczek, on cały czas jest zadowolony – tylko jeść, srać i spać.”
~Halina

“Panie, ale pani Halineczka i pani Paździochowa mi se tu wszystko pozwoliły robić co mi się chce, nawet wypróżniać. Bo one powiedziały, że se jadą i wszystko w dupie mają.
~Boczek

511 Okruchy pamięci

Halina przypomina sobie swój ślub z Ferdkiem. Kiepski niewiele pamięta z tamtego czasu. Następnego dnia kobieta znajduje w piwnicy album ze zdjęciami ze ślubu. Widzi na nich tajemniczą ciotkę, o której opowiadała mężowi. Oglądając z dziećmi zdjęcia coraz bardziej myśli o tamtej nocy. Zaczyna podejrzewać, że mogło zdarzyć się wtedy coś złego, a Ferdek maczał w tym palce.

Reżyseria: Patrick Yoka
Scenariusz: Aleksander Sobiszewski, Patrick Yoka, Katarzyna Sobiszewska
Premiera telewizyjna: 22.04.2017

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Bartosz Żukowski jako Waldek
Dariusz Gnatowski jako Boczek
Renata Pałys jako Paździochowa
Barbara Mularczyk jako Mariolka
Anna Ilczuk jako Jolasia
Lech Dyblik jako Badura
Krzysztof Dracz jako hipnotyzer oraz Staszka
Marek Pyś jako wujek Władek
Jan Jankowski jako młody Ferdek
Urszula Dębska jako młoda Halina
Dorota Piasecka jako władkowa
Katarzyna Galica jako Lutencja
Andrzej Kłak jako Casanova
Paweł Okoński jako ksiądz
Juliusz Rodziewicz jako Kiszkowski
Tomasz Orlicz jako lektor (głos)

Nawet nie najgorszy odcinek. Naprawdę dobra scena w piwnicy z Boczkiem i jego tekst: “Za Chiny Ludowe bym pani nie poznał”, zdenerwowanie Haliny i jego: “Nie ma za co, nie ma za co”. :lol: Nawet w scenie u Pupcińskich pojawił się zabawny tekst, czyli powtórka tekstu o Chinach Ludowych. Kolejna dobra scena na korytarzu z Boczkiem, prośba Boczka: “Dej pan biednemu” i odpowiedź Ferdka: “Ja tu nie widzę biednego”. :-D Znowu tyle puszek piwa, co w np. “Masz wiadomość”, fajnie nawet. Sztuka przy albumie w sypialni wyszła sztucznie, nie spodobało mi się to “Jezus Maria”, tak samo jak film. Dobry tekst Ferdka: “Nie wiem, co oglądam, ale oglądam”, a potem: “Za Chiny Ludowe bym cię nie poznał”, no w końcu coś dobrego tym marnym scenarzystom wyszło. Scena u Paździochów w miarę. Po cholerę ten Badura znowu? Ale przynajmniej coś tam trochi wniósł, więc na neutral. Dobra rola Dracza i Boczek, cwaniak, jak go pogonił. :mrgreen: Hipnoza też bardzo dobra. Ferdek i Dracz w salonie fajnie razem wypadli i ten drugi łakomy na forsę. :-P Retrospekcja może być, ale plus za to, że nie na greenboxie! Zakończenie trochę nietypowe, ale zabawne. Na minus także brak Paździocha.
Myślę, że dam 7/10, czyli 6/10 bez Paździocha. Aż się nie spodziewałem tak wysokiej oceny.

~kacrudy

Drugi z rzędu odcinek na naprawdę przyzwoitym poziomie. Muszę przyznać, że gdyby Paździoch pojawiał się w każdym z dotychczasowych epizodów chociaż na jedną lub dwie sceny zamiast Pupcińskich to byłoby bardzo dobrze. Wracając do odcinka, po raz kolejny podobał mi się występ Boczka, sceny z jego udziałem były zabawne, a co najważniejsze, znowu nie został zepchnięty na daleki plan. Poza tym dobry był tekst Badury, że nie pamięta młodości, bo wtedy dużo czasu spędził pod wpływem alkoholu. :mrgreen: Tym razem zakończenie na bardzo duży plus, wyszło naprawdę sympatycznie. Nie obyło się niestety bez minusów, które wypisałem wyżej i nie zamierzam się w nie zagłębiać. Przy następnym oglądaniu tego odcinka scenę z Pupcińskimi oraz film po prostu pominę. 7/10
~Ferdas Kiepski

Słaby odcinek, aż przewijałem na Ipli. Nawet nie wiem czy wdpomnieli Paździocha, ale najważniejsze, że go fizycznie zabrakło i to największy minus całej serii. Potem bardzo dobry występ Boczka, w miarę fajne zakończenie i to właściwie koniec plusów. Jeszcze się cieszę, że na weselu pokazali Wujka Władka i na pewno gdzieś też była Babka, bo jak inaczej… Doceniam też, że wspomnienieli innych sąsiadów- Kobielakową spod 2. Ci sąsiedzi głównych bohaterów są bardzo tajemniczy. Jednak poza tymi dwoma wymienionymi przeze mnie na początku plusami, nie było nic ciekawego, a to, co dalej pisałem, to pisałem na siłę i to nie jest takie ważne. Dość ciekawy pomysł, ale zrealizowany bez humoru, tylko za pomocą nudnych gadek. Dobrze, że chociaż Dracz zagrał przyzwoicie. Niestety bardzo niewiele rzeczy zasługuje na pochwałę.

OCENA GDYBY BYŁ PAŹDZIOCH: 3/10
OCENA BEZ PAŹDZIOCHA: 1/10″
~Pabfer

“Kiedyś to wąsik, gitara, a teraz co? Pierdoła stara.”
~Halina

“Panie, a zasadził panu ktoś centralnie kopa w dupę? Ja bym to proszę pana zrobił, gdyby mi laczka nie było na pana szkoda, wie pan?”
~Ferdek

“Halina, co ty tak na mnie wężem patrzysz jak żmija?”
~Ferdek

512 Recital

Ferdek, przechodząc przez korytarz, słyszy dobiegający z mieszkania Paździochów śpiew oraz grę Paździochowej. Kobieta mówi mu, że przygotowuje się do recitalu, który ma się odbyć w więzieniu, gdzie aktualnie przebywa Paździoch. Helena proponuje, aby Ferdek wystąpił razem z nią. Kiepski zgadza się i zaczynają się gorączkowe przygotowania do występu…

Reżyseria: Patrick Yoka
Scenariusz: Aleksander Sobiszewski, Patrick Yoka, Katarzyna Sobiszewska
Premiera telewizyjna: 29.04.2017

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Bartosz Żukowski jako Waldek
Dariusz Gnatowski jako Boczek
Renata Pałys jako Paździochowa
Barbara Mularczyk jako Mariolka
Anna Ilczuk jako Jolasia
Andrzej Gałła jako Kozłowski
Ewa Romaniak jako dentystka
Michał Koterski jako pacjent
Ewa Skibińska jako kobieta
Marek Feliksiak jako mężczyzna

“Po trzech z rzędu bezsensownych odcinkach o tym samym wreszcie mamy coś zabawnego. Na minus tradycyjnie brak Paździocha, ale za to doceniam, że bez niego ten odcinek by nie powstał. Na plus wszystkie sceny aż do wizyty Prezesa. Potem zaczęło się sypać. Prezes trochę rozkręcił akcję i trzeba to zauważyć, ale sam w sobie nie śmieszył. Jolaśka by wypadła dobrze, gdyby nie była zboczona. Fajnie sobie współpracowała z Ferdkiem i można było zastąpić zboczeństwa jakimś targowaniem się i wtedy by było idealnie. Jednak i tak wkurzała mniej niż zwykle. Scena z Mariolką na neutral. Halina wyjątkowo na plus, bo nie przesadzała z marudzeniem. Scena u dentysty to typowy zapychacz, ale mnie rozbawił, więc też policzę na plus. Walduś wystąpił lepiej niż zwykle, ale i tak smutne, że niby bez niego Jolaśki by nie było w serialu, ale w tym odcinku wniósł do fabuły dużo mniej niż ona. Zakończenie bez sensu. Ogólnie w tym odcinku mieliśmy strasznie dużo kiczu, ale podanego w umiarkowany sposób i chodziło raczej o to żeby ten kicz wyśmiać, nie wypromować, więc się przyjemnie oglądało. Miło, że było dużo Boczka, że występy Boczka miały sens i że pokazano nowe, nawet ładne podwórko.

OCENA GDYBY BYŁ PAŹDZIOCH: 9/10
OCENA BEZ PAŹDZIOCHA: 6/10”
~Pabfer

“Mam mieszane odczucia co do tego odcinka. Poza początkiem, kiedy Ferdek i Paździochowa strasznie fałszowali, wywołując ból uszu, oglądało się całkiem przyjemnie.
Sam pomysł z zawinięciem Mariana za vat i obrazę Urzędu Skarbowego oraz recitalem Heleny dla niego zalatywał nieco wtórnością. Głównie ze względu na to, iż odcinków muzycznych było już w tym serialu sporo, zwłaszcza w tej serii. Z drugiej strony udział Ferdka w projekcie gwarantował swego rodzaju przaśność i konflikt z Halinką. Irytował początkowo Boczek ze swym katarem. Później jednak wypadł dobrze. O, dziwo, z fajnej strony pokazała się Jolasia, tradycyjnie emanując swym seksapilem i gotowością do zrobienia niemal wszystkiego dla kasy i sławy. Świetny był – jak zawsze – Prezes Kozłowski.
Z lekka rozczarowała jednakże końcówka. Teza, iż w tym kraju nie można nic zrobić i nie ma co liczyć na młodych zalatuje okresem sprzed nastu lat. Choć należy dodać, że dobrze spaja całą fabułę. Zabrakło mi zaś mocnego uderzenia na koniec, efektownego zwieńczenia całości. Na plus w tym miejscu dodać należy znakomicie wykonane tło. Otoczenie przed kamienicą łatwo pomylić z prawdziwym.
Ogólnie nieco naciągane 8/10. :)”
~lukaszlipinski

“Zaczęło się niewiele wnoszącą i mało ciekawą kłótnią z Boczkiem. Wspomnienie Paździocha siedzącego w pierdlu trochę dziwne, ale tu nieobecność była lepiej wyjaśniona, poza tym odgrał tu w sumie ważną rolę (jako tako napędzał fabułę). Ferdek fajnie skomentował Paździochową: “Sośnicka Zdzisława to pani nie jest”. Ferdek jak się przechwalał z tymi instrumentami. Podobała mi się gra Ferdka na fujarce, ale Halina już nie. Późniejsza gra wyszła już gorzej. Halina wyjątkowo okropna była, nie dało się tego oglądać ani słuchać (z reguły nie przewijam, więc i tu wytrwałem). Ciekawe były te ich występy i Helena bez tego zęba strasznie wyglądała. Scena u dentysty taka sobie, mogła być lepsza, ale ostatecznie na plus za tekst: “To nie są tanie rzeczy”. Gadanie Kozłowskiego wyjątkowo słabe, bywały lepsze dyskusje. Jak zobaczyłem Jolaśkę, to już nie miałem ochoty oglądać dalej, miałem nadzieję, że jej tu nie zobaczę. Mariola też wnerwiała, nie wiem już, kto bardziej wkurza – ona czy Jolaśka! Dobry tekst: “A kto wyrzuca do kosza na papier wino, i to paskudne, najtańsze?” Ta próba na korytarzu strasznie słaba. Zakończenie jak zwykle na odpierdziel, kompletnie zepsute.
4/10, 5 za całokształt, -1 za brak Paździocha.”
~kacrudy

“Sośnicka Zdzisława to pani nie jest.”
~Ferdek do Heleny

“Nie płacił VAT-u złodziej i oddał złośliwie mocz pod ścianą urzędu skarbowego, a tam monitoring był.”
~Helena o Paździochu

“Panie, wolność źwierząt jest. Se mogą latać gdzie chcą i srać gdzie chcą.”
~Boczek

513 Kocidło

Halina zauważa na parapecie kota. Wkrótce inny lokatorzy opowiadają Kiepskiej, że też widują czarnego kota, który ich prześladuje. Kiepska ma dość bycia denerwowaną przez zwierzę i ucieka do Jolasi i Waldka. Po drodze spotyka Badurę i jego znajomych złomiarzy, którzy opowiadają jej historię prześladującego ją kota.

Reżyseria: Patrick Yoka
Scenariusz: Aleksander Sobiszewski, Patrick Yoka, Katarzyna Sobiszewska
Premiera telewizyjna: 6.05.2017

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Bartosz Żukowski jako Waldek
Dariusz Gnatowski jako Boczek
Renata Pałys jako Paździochowa
Barbara Mularczyk jako Mariolka
Anna Ilczuk jako Jolasia
Lech Dyblik jako Badura
Henryk Gołębiewski jako Bocian
Krystyna Tkacz jako kobieta
Marek Pyś jako Stasiek

Kolejny odcinek o schizach Haliny. Pomimo, że nie przepadam za tego rodzaju odcinkami, to obyło się to co dziwne bez krzyków i różnych udziwnień, które miały miejsce zazwyczaj w tego typu odcinkach. Ogólnie bardzo fajna prosta historia z sensownym zakończeniem i bez przesadnego CGI! Jeżeli nadal chcą ciągnąć ten serial w takie klimaty to właśnie w ten sposób! Przyjemnie, że przypomniano o tym, że kot skacze gdy rusza się grdyka, i że to Boczek wynosi papier i żarówkę ze wspólnego kibla. Jedynie co brakowało w tym odcinku to śmiesznych tekstów i jakiś zwrotów akcji, bardzo spokojnie to wszystko zmierzało do finału. Pochwalę też dobrze wykonaną nową lokalizację – tramwaj. 5/10
~Vito_Corleone

Liczyłem na to, że w obecnym sezonie przyjdzie jeszcze moment na ciekawe odcinki dotyczące mentalności ludzi, komentujące otaczającą rzeczywistość czy coś w tym stylu.

Czuję się rozczarowany tym odcinkiem. Twórcy ostatnio mocno się pogubili. Nie potrafią śmieszyć, układać dobrych scenariuszy – korzystają z powtórzeń i zapożyczeń z poprzednich odcinków, tworzą idiotyczne sceny i dziwne kreacje postaci.
Dla mnie ten odcinek był monotonny, zbudowany na jednym motywie – nawiedzającego kota – bardzo słabym scenariuszowo, bez ciekawszego sensu i przekazu. Bez przemyślenia roli postaci czy też jakiejś satyry społeczeństwa, ludzi. Tej satyry i odniesień do rzeczywistości, które jeszcze jakiś czas temu były obecne w tym serialu. To smutne.

Wieczne – “jezus maria” Halinki wcale nie śmieszyło. Wykłócający się bohaterowie, tym razem byli chyba sposobem na zapchanie pustej kartki scenariusza. Nie rozumiem po co. Wiele scen było żenujących.

Przynajmniej “lala” miała swój klimat, pomysł i była pewną parodią horroru.”
~lukin

Słabizna. Pierwsza i druga scena nudna, kompletnie nieśmieszna rozmowa z Paździochową. A w momencie, gdzie akcja się powinna rozkręcić, wparowali Pupcińscy. I ja już wtedy widziałem, że reszta odcinka będzie słaba. Poza tym walnęli jeszcze na tyle długi obiadek, że już miałem dość. W siódmej minucie odcinka pojawił się pierwszy śmieszny moment – rozbicie wazonu. Boczek na plus, ale dlatego, że gadał normalnie i nie został wypierdzielony. Jeszcze dobry Ferdek, jak przy drzwiach wódkę pił. Spodziewałem się, jak Halina powiedziała, że nie zamierza spać w domu, że pojedzie do Pupcińskich. Potem jazda pociągiem i… no nie, znowu złomiarze! Ile można? Gdyby ta rozmowa jeszcze miała sens, a to jak zwykle wykłócanie się tych dwóch idiotów i Badura ich uspokajający… Nic to nie wniosło oprócz tego, czyj to kot. Scena u Pupcińskich idiotyczna i w zasadzie zbędna, bo Halina szybko wróciła. Jeszcze mnie rozbroiło, jak Halina wyglądała przez judasza, patrzy, a tam Boczek papier kradnie! :lol: Trochę mnie zdenerwowała Halina, jak nawrzeszczała na Boczka, ale dobrze, że on się jej odegrał i było jej głupio.Scena na cmentarzu neutralna. Zakończenie z przygarnięciem kota może być.
2/10, nie zaniżam za brak Paździocha, bo on by nic nie pomógł temu odcinkowi.

~kacrudy

“Śpię jak zabita. Jak ja zasnę, to można na mnie spuścić bombę atomową, ja się nie obudzę.”
~Helena

“Pani Halinko, bo ja żem se chciał właśnie papierek powiesić i żarówkę nową wkręcić.”
~Boczek

“Przepraszam bardzo, Halinka, ale ja jestem dojrzałym człowiekiem i ja nie będę z kotem spał.”
~Ferdek

514 Tłusty czwartek

Nadchodzi tłusty czwartek. Halina nakazuje Ferdkowi zakupić dużą ilość pączków, ale koniecznie rano, żeby nie zabrakło. Kiepski jest niechętny, twierdzi bowiem, że nie lubi pączków, a samo święto uważa za pogańskie i nie ma zamiaru go obchodzić.

Reżyseria: Patrick Yoka
Scenariusz: Aleksander Sobiszewski, Patrick Yoka, Katarzyna Sobiszewska
Premiera telewizyjna: 13.05.2017

Występują:

Andrzej Grabowski jako Ferdek
Marzena Kipiel-Sztuka jako Halina
Bartosz Żukowski jako Waldek
Dariusz Gnatowski jako Boczek
Renata Pałys jako Paździochowa
Barbara Mularczyk jako Mariolka
Anna Ilczuk jako Jolasia
Lech Dyblik jako Badura
Zofia Czerwińska jako Malinowska
Joanna Kurowska jako Kozłowska
Beata Rakowska jako redaktorka
Krzysztof Dracz jako profesor
Krystyna Tkacz jako kobieta
Dorota Łukasiewicz-Kwietniewska jako żona
Marcin Chabowski jako mąż
Juliusz Rodziewicz jako ksiądz
Azeoduvo Benoit La Gras jako Afrykanin
Paweł Okoński jako górnik
Łukasz Płoszajski jako biznesmen
Mariusz Węgłowski jako kibol
oraz
grupa taneczna “Cheerleaders Wrocław”

“Ten odcinek całkiem całkiem…

PLUSY:
-Boczek pod kiblem
-Dogryzanie Ferdka z Heleną :mrgreen:
-Program w TV (No aż cięzko uwierzyć bo był nawet śmieszny. I nie można tak zawsze?)
-Dobra scena nocna kiedy Badura przyszedł do Kiepskich.
-Zakończenie całkiem fajne

MINUSY:
-Pierwsza scena :roll:
-Pupcińscy
-Szkoda, że tak mało Boczka w tym odcinku jego postać miałaby potencjał.

OCENA:7/10″
~Mungo Jerry

“Jak na dzisiejsze czasy to bardzo dobry odcinek. Oczywiście z dużym naciskiem na “jak na dzisiejsze czasy”. Taki w stylu sezonów 5-7. Mało zapchajdziur. Program TV był bez sensu, ale właśnie dlatego był zabawny, Walduś z opowieści Jolaśki był taki jak na początku serialu i szkoda, że opowieść nie była prawdziwa. Sceny z Boczkiem były zabawne i bez chamstwa, tylko szkoda, że za mało ich. Lubię odcinki tego typu, że Ferdek i Paździoch są przeciw całemu światu i celowo idą pod prąd. Tutaj Badura zastąpił Paździocha i było gorzej, ale nie tragicznie. Wielka szkoda, że nie wspomniano Mariana. Za to Helena zaliczyła świetny występ. Końcowa scena była na greenscreenie i z mało ważnymi bohaterami, ale miała sens i mnie bawiła. Tematyka odcinka jest mi bliska i miałem wrażenie, że twórcy śmieją się właśnie ze mnie, a że mam do siebie dystans, to śmiałem się razem z nimi. Ogólnie było dużo humoru i tylko scena z Malunowską była ewidentnie na minus, a reszta może odbiegała od ideału, ale się to miło oglądało, był miły zabawny klimat. Ewidentnie na minus było też mało Boczka, ale już mówiłem, że jak już był, to śmieszył. Do tego bonusowy plus za to, że Płoszajski miał rolę bardzo podobną do Artura Kulczyckiego i prywatnie sobie przyjmę, że grał Artura, bo nie było powiedziane, że nie :-P

OCENA, GDYBY WYSTĄPIŁ PAŹDZIOCH: 8/10
OCENA BEZ PAŹDZIOCHA: 5/10″
~Pabfer

“Pomysł ciekawy w zamyśle. W realizacji wyszedł dość dobrze. Fajnie ukazano bezmyślne podążanie za modą. I to, że Tłusty Czwartek nie ma obecnie z Wielkanocą i chrześcijaństwem za wiele wspólnego. Podobnie zresztą, jak i Karnawał. Co smuci. Kapitalna była ostatnia scena, gdy przedstawiciele kolejnych grup społecznych zmierzali przez park do sklepu za słodkim przysmakiem. Ciekawa i dobrze opowiedziana była historia Jolasi i Waldusia. Irytować mogło kolejne przeganianie Boczka przez Ferdka.
Jeden szkopuł może jednak przykąć uwagę. Yoka i Sobiszewscy, będąc czołowymi reprezentantami systemu, stroją się w piórka antysystemowców. Występując przeciw ślepemu podążaniu za modą, ukazują Ferdka i Badurę uznających, iż kiedyś było pod pewnymi względami lepiej. Pewnie tak, ale to, że jest gorzej, wynika, nie z naiwnej wiary w tradycję, a z jej skomercjalizowania, będącego jej zaprzeczeniem. To do pewnego stopnia zauważono. Nie pociągnięto jednak tematu do końca.
Narzekającym na brak Paździocha radzę się przyzwyczaić. Kotys jest coraz starszy, a końca serialu nie widać, więc można spodziewać się więcej takich sezonów, jak obecny – bez “Mendy”.
W pełni zasłużone 8/10. :)
~lukaszlipinski

“Pączek to jest staropolska nazwa, a bąki to się puszcza, proszę ciebie.”
~Ferdek

“-Pożycz 10 złotych.
-Bardzo chętnie, od kogo?”
~dialog pomiędzy Ferdkiem a Haliną

“-Dzień dobry, pani Paździochowa, bardzo mi niemiło panią widzieć.
-Dzień dobry, panie Ferdku, mnie pana również. Ma pan bardzo brzydki kapelusz.
-Pani ma bardzo brzydki dres.
-Dziękuję.”
~dialog pomiędzy Ferdkiem a Heleną